Dzień z… Joanną Sikorską

Mło­da pro­jek­tant­ka z duszą arty­sty. Reali­zu­je się zarów­no w pro­jek­to­wa­niu ubio­ru, jak i w sztu­ce i malo­wa­niu. Jak sama mówi, to co two­rzy to bar­dziej kostiu­my niż komer­cyj­ne ubra­nia. Już szu­ka miej­sca w War­sza­wie, by powięk­szyć swo­ją pra­cow­nię. Poznaj­cie Joan­nę Sikorską. 

Joanna Sikorska

Dzień zaczy­nam od: kub­ka czar­nej kawy.

By napić się kawy wybie­ram: domo­we zaci­sze mojej kuchni.

W swo­jej pra­cy lubię: swo­bo­dę działania.

W ludziach naj­bar­dziej cenię: empa­tię.

Naj­więk­sze szczę­ście w życiu dają mi: małe przy­jem­no­ści.

Inspi­ra­cji szu­kam: wszę­dzie, nigdy nie wiem, co będzie punk­tem wyj­ścia do kolej­nej realizacji.

Nie­za­po­mnia­ny film: Kochan­ko­wie z Księżyca.

Muzy­ka, któ­rą lubię: Hia­tus , Iama­mi­who­ami, Nuages.

Podró­żu­ję: by się wyci­szyć. Naj­le­piej rezo­nu­ję z miej­sca­mi, w któ­rych czu­ję maje­stat przyrody.

Joanna Sikorska

Oso­ba, któ­rą podzi­wiam: artyst­ka Mari­na Abra­mo­vic – nie­sa­mo­wi­cie sil­na i ete­rycz­na kobieta.

Pomysł na nową kolek­cję powsta­je: zawsze w nie­ocze­ki­wa­nym momencie.

Suk­ces to dla mnie: har­mo­nia mię­dzy życiem pry­wat­nym i zawodowym.

Na kola­cję wybie­ram się do: nie jest istot­ne miej­sce, ale towarzystwo.

Kła­dę się spać: zde­cy­do­wa­nie za późno.

Dodat­ko­we pytania

W któ­rym momen­cie swo­je­go życia  zde­cy­do­wa­łaś się, że chcesz zostać projektantką?

Pierw­sza taka myśl poja­wi­ła się już w dzie­ciń­stwie, po obej­rze­niu pierw­sze­go w życiu poka­zu mody. Była to kolek­cja Osca­ra de la Renty.

Masz na swo­im kon­cie licz­ne suk­ce­sy. Jaki jest naj­więk­szy cel, któ­ry chcesz osią­gnąć wyko­nu­jąc ten zawód?

Waż­niej­sze od celów, któ­re sobie sta­wiam jest dzia­ła­nie i dąże­nie do nich. Mimo wszyst­ko nie ukry­wam, że moim małym marze­niem jest to, aby ubrać Kasię Smut­niak lub Carę Delevingne.

Joanna Sikorska

Czy pod­czas pro­ce­su two­rze­nia swo­ich kolek­cji wyobra­żasz sobie kobie­tę, któ­ra będzie nosić Two­je projekty?

Tak. Dla mnie kobie­ta musi być sen­su­al­na, ale jed­no­cze­śnie sil­na. Nie inspi­ru­ją mnie kobie­ty wul­gar­ne czy sztucz­ne. Jako pro­jek­tant­ka sta­ram się pod­kre­ślić walo­ry uro­dy na tyle moc­no, by wła­śnie kobie­cość była dominantą.

Co pra­gniesz prze­ka­zać poprzez swo­je kolek­cje ich odbiorcom?

Chcę poka­zać, że nowe tech­no­lo­gie nie muszą koja­rzyć się z futu­ry­stycz­ną robo­ty­ką. Moja pro­jek­ty to dalej ponad­cza­so­wa kla­sy­ka, jed­nak wyko­na­na przy uży­ciu nowo­cze­snych środ­ków – dru­ku 3D.

Ukoń­czy­łaś wro­cław­ską Aka­de­mię Sztuk Pięk­nych na kie­run­ku malar­stwo. Czy zami­ło­wa­nie do rysun­ku, malar­stwa poma­ga Ci w pra­cy projektantki?

Aka­de­mia dała mi moż­li­wość połą­cze­nia sze­ro­kiej wie­dzy z zakre­su sztu­ki z wyobraź­nią prze­strzen­ną oraz zdol­no­ścia­mi manu­al­ny­mi. Tak, ASP nie­wąt­pli­wie uła­twia mi pra­cę projektantki.

Joanna Sikorska

Two­je pro­jek­ty powsta­ją przy uży­ciu naj­now­szych, nowa­tor­skich tech­no­lo­gii, jako jedy­na korzy­stasz z dru­ka­rek 3D. Czy wyko­rzy­stu­jesz je jako rodzaj cie­ka­wost­ki, a może to pewien spo­sób na zwró­ce­nie uwagi?

Tak napraw­dę to ani jed­no, ani dru­gie. 🙂 Kie­dy wpa­dłam na pomysł z dru­kiem 3D nie zda­wa­łam sobie spra­wy z tego, że nikt nie sto­su­je tego roz­wią­za­nia przy pro­jek­to­wa­niu ubrań. Cie­szę się , że mogę być pre­kur­sor­ką tej metody.

Tech­no­lo­gia, któ­rej uży­wasz do two­rze­nia swo­ich kolek­cji wyda­je się być dużo bar­dziej cza­so­chłon­na w porów­na­niu z tra­dy­cyj­ny­mi meto­da­mi. W jakich ilo­ściach powsta­ją Two­je pro­jek­ty? Czy są one pro­du­ko­wa­ne jedy­nie na indy­wi­du­al­ne zamówienie?

Jeśli cho­dzi o casu­alo­we blu­zy czy sukien­ki – powsta­ją one w krót­kich seriach. Pro­jek­ty takie jak np. suk­nie wie­czo­ro­we two­rzę w poje­dyn­czych egzem­pla­rzach, jak rów­nież na spe­cjal­ne zamówienie.

Pol­ska moda wyda­je się być jesz­cze sto­sun­ko­wo zacho­waw­cza. Czy Two­im zda­niem Pola­cy są goto­wi na takie waria­cje jak ubra­nia z dru­kiem 3D?

W Pol­sce ist­nie­je bar­dzo mała świa­do­mość jeśli cho­dzi o nowe tech­no­lo­gie. Myślę, że czas na druk 3D dopie­ro nad­cho­dzi. Wystar­czy spoj­rzeć na zagra­nicz­ny rynek, gdzie pro­jek­tan­ci zaczy­na­ją eks­pe­ry­men­to­wać z inno­wa­cyj­ny­mi rozwiązaniami.

Joanna Sikorska

Czy łatwo jest two­rzyć rze­czy cał­ko­wi­cie inne od tych, któ­re może­my zna­leźć na ryn­ku w naszym kra­ju? Czy wybór ory­gi­nal­nej dro­gi twór­czej poma­ga, czy utrud­nia osią­gnię­cie suk­ce­su w Polsce?

W Pol­sce łatwiej jest szyć komer­cyj­ne sukien­ki, moc­no inspi­ro­wa­ne kolek­cja­mi sław­nych pro­jek­tan­tów znad Sekwa­ny. Ja nie wybra­łam tej dro­gi. Nie przy­spie­sza to osią­gnie­cia suk­ce­su na sze­ro­ką ska­lę, ale pozwa­la pozo­stać w zgo­dzie ze sobą.

W jakim miej­scu znaj­du­je się obec­nie Two­ja mar­ka? Czy masz spre­cy­zo­wa­ne pla­ny doty­czą­ce dal­sze­go roz­wo­ju? Czy zda­rza Ci się porów­ny­wać z inny­mi pro­jek­tan­ta­mi obec­ny­mi na ryn­ku nasze­go kraju?

Obec­nie swój czas poświę­cam na eks­pe­ry­men­ty. Rze­czy, nad któ­ry­mi w tej chwi­li pra­cu­ję są moc­no roz­bu­do­wa­ne – bar­dziej przy­po­mi­na­ją kostiu­my niż ubra­nia. Plan na kolej­ny rok to przede wszyst­kim otwar­cie się na zagra­nicz­ne ryn­ki. Co do porów­ny­wa­nia się, z natu­ry nie lubię tego robić . Uwa­żam , że każ­dy ma swój obszar do działania.

BARDZO DZIĘKUJĘ KAWIARNI JUICE PRESS PEOPLE ZA MOŻLIWOŚĆ ZROBIENIA PIĘKNYCH ZDJĘĆ. 

Roz­ma­wia­ła: India Indre Sakale
Zdję­cia: Ola Kowalska

Komentarze

komentarzy