Demna Gvasalia – nazwisko, które musisz znać w 2017 roku

 

Jeśli jeszcze o nim nie słyszeliście, czas nadrobić zaległości, gdyż w 2017 roku nazwisko Gvasalia po prostu trzeba znać. Jest on obecnie jedną z najważniejszych postaci w świecie mody, gdyż nie tylko stworzył markę, która w błyskawicznym tempie zyskała ogromną popularność, ale co ważniejsze zrewolucjonizował świat mody. To dzięki niemu dres wraca do łask, oversize jest jeszcze bardziej oversize, a zwykłe bluzy z kapturem i T-shirty z nadrukiem stają się najbardziej pożądanymi elementami garderoby. Chyba nie musimy Was dłużej przekonywać? Poniżej znajdziecie wszystko co o projektancie wiedzieć powinniście. 

Kariera

Wyda­wać by się mogło, że Dem­na zupeł­nie nagle wkro­czył w świat mody i pod­bił go nie­mal bez  przy­go­to­wa­nia. Jed­nak mimo że usły­sze­li­śmy o nim dopie­ro dzię­ki Vete­ments, jego prze­szłość i wykształ­ce­nie ści­śle zwią­za­ne są z modą. Ukoń­czył Roy­al Aca­de­my of Fine Arts w Antwer­pii, a następ­nie pra­co­wał w takich domach mody jak Maison Mar­tin Mar­gie­la, czy Louis Vuit­ton. Wła­sną mar­kę (Vete­ments) zało­żył w 2009 roku, po czym prze­wró­cił świat mody do góry noga­mi. W 2015 roku mia­no­wa­ny został nowym dyrek­to­rem kre­atyw­nym Balen­cia­gi. Jego kolek­cje zaska­ku­ją i zdu­mie­wa­ją a sama mar­ka zyska­ła dzię­ki nie­mu dru­gie życie.

Charakterystyczny styl

Na pierw­szy rzut oka cięż­ko zro­zu­mieć feno­men sty­lu pro­jek­tan­ta. Patrząc na jego kolek­cje może­my odnieść wra­że­nie, że są one dziw­ne, a nawet cóż… brzyd­kie. Praw­dzi­wa fascy­na­cja zaczy­na się dopie­ro po zagłę­bie­niu się w otocz­kę towa­rzy­szą­cą Vete­ments. Nie­zwy­kle „zwy­kłe” kam­pa­nie rekla­mo­we, mode­le wyglą­da­ją­cy jak miesz­kań­cy sąsied­nie­go osie­dla, wszech­obec­na natu­ral­ność i luz stwa­rza­ją wręcz hip­no­ty­zu­ją­cą aurę wokół mar­ki. Dem­na wie­lo­krot­nie pod­kre­ślał, że jest zwo­len­ni­kiem nor­mal­no­ści i pro­sto­ty, co wier­nie prze­kła­da na swo­je pro­jek­ty. Dba jed­nak o to, aby natu­ral­ność nie była nud­na, a co wię­cej, poprzez eks­pe­ry­men­tal­ne kolek­cje odkry­wa ją zupeł­nie na nowo. 

Fenomen Vetements

Ogrom­ne zain­te­re­so­wa­nie pro­jek­tan­tem i powszech­ne pożą­da­nie ubrań „w sty­lu Vete­ments” zmu­sza nas do zasta­no­wie­nia się nad zmia­na­mi, któ­re doko­nu­ją się w świe­cie mody. Prze­cież jesz­cze nie­daw­no obiek­tem wes­tchnień wszyst­kich fanek mody były spek­ta­ku­lar­ne kre­acje hau­te coutu­re, a mod­ne zna­czy­ło tyle co szy­kow­ne i ele­ganc­kie. Obec­nie kunsz­tow­ne kre­acje odcho­dzą powo­li w zapo­mnie­nie, prze­sta­je się liczyć ilość zdo­bień, a zaczy­na to, o ile ręka­wy są dłuż­sze od rąk. Trud­no dostęp­na moda wyż­szych sfer ustę­pu­je miej­sca modzie inspi­ro­wa­nej sty­lem ubo­gich nasto­lat­ków z osie­dli i sza­lo­nych impre­zo­wi­czów pro­sto ze wschod­nich rave’ów.

Jed­nak ubra­nia z met­ką Vete­ments nie są adre­so­wa­ne do takich ludzi. Zakła­da­my, że rów­nież prze­cięt­ne­go dwu­dzie­sto­lat­ka kla­sy śred­niej nie stać na skó­rza­ną kurt­kę za 19 000 zł. Ubra­nia Vete­ments kupu­ją ludzie boga­ci, któ­rych rów­nie dobrze stać na Ver­sa­ce, czy Bur­ber­ry. Dla­cze­go więc zamiast na ele­ganc­ką sukien­kę, czy beżo­wy trencz w słyn­ną krat­kę decy­du­ją się na zakup ogrom­nej bluzy?

Trud­no stwier­dzić, czy ludzie mają dosyć per­fek­cyj­nych, dopra­co­wa­nych kre­acji i odwra­ca­ją się ku temu co nie­do­sko­na­łe i w pew­nym sen­sie pier­wot­ne. Czy może zja­wi­sko to wyni­ka z chę­ci zerwa­nia ze sztyw­no­ścią i powa­gą, chę­ci zaba­wy ubra­nia­mi, potrze­by luzu i wygo­dy. Cięż­ko okre­ślić jeden kon­kret­ny motyw, dla któ­re­go świat mody prze­cho­dzi taką rewo­lu­cję, ale rewo­lu­cje w modzie są, zawsze były i miej­my nadzie­ję będą, gdyż dzię­ki temu moda idzie na przód, a razem z nią ponie­kąd my wszyscy.

Tekst: Julia Szułdrzyńska

Kola­że: Lau­ra Osakowicz

Komentarze

komentarzy