CHODŹ, POMALUJ MÓJ ŚWIAT NA…” KOLOROWO! – Wywiad z Małgorzatą Knopik-Skibińską

Małgorzata Knopik-Skibińska – nietuzinkowa projektantka, która nie boi się płynąć pod prąd. Wnosi do polskiej mody – KOLOR i OPTYMIZM. Dzięki niej na świat patrzysz przez różowe okulary.  Jej marka MOXOS udowadnia, że uniwersalizm i indywidualizm idą w parze, a styl jest zarówno kobietą, jak i mężczyzną. Zbuntowaną/ym. Seksowną/ym. Wyjątkową/ym. Jak jej linia UniSex.

MOXOS showroom

Na śnia­da­nie jem: Mała czar­na kawa w ulu­bio­nej fili­żan­ce + ulu­bio­ne avo­ca­do + omlet + sezo­no­we warzy­wa.

Mój week­end przy­po­mi­na: Kalej­do­skop  – obra­zy kom­po­nu­je się przy­pad­ko­wo – wspól­ny mia­now­nik – rodzi­na i przy­jem­ność, a na koń­cu pra­ca.

Nie mogę się oprzeć: Tort bez­owy – nie potra­fię przejść obo­jęt­nie wobec jego uro­ku.

Nie­śmia­łość postrze­gam jako: Uro­czą zale­tę.

Mój ulu­bio­ny kolor to: W zależ­no­ści od dnia i pogo­dy ducha – cią­gle się zmie­nia….

MOXOS showroom

Must have 2016 w mojej gar­de­ro­bie to: Buty, buci­ki i buciu­niu­nie, resz­ta jest kom­ple­to­wa­na do tej naj­waż­niej­szej czę­ści mojej gar­de­ro­by.

Moja ulu­bio­na biżu­te­ria to: Nie mam, nie posia­dam i nie noszę…..

Iko­na sty­lu według mnie to: Nie posia­dam iko­ny sty­lu, fascy­nu­je mnie napraw­dę wie­le ludzi.

Tka­ni­ny, któ­re uwiel­biam to: Muszą być przede wszyst­kim kolo­ro­we, naj­czę­ściej mie­szan­ki baweł­nia­ne oraz dzia­ni­na w każ­dej posta­ci.

Indy­wi­du­alizm czy uni­wer­sa­lizm: Moż­na to pogo­dzić, robię to na co dzień.

MOXOS showroom

Moim żywio­łem jest: Woda.

Recep­ta na suk­ces: Suk­ce­sem jest już fakt, że masz moż­li­wość żyć tak, jak chcesz. A jesz­cze więk­szym jest to, że pasja jest Two­ją pra­cą ( jak to jest w moim przy­pad­ku…).

Cenię w męż­czy­znach: Inte­li­gen­cję, pew­ność sie­bie, poczu­cie humo­ru, oso­bi­sty urok.

Ulu­bio­na książ­ka: Kocham wszyst­kie, ale naj­bar­dziej te, któ­re prze­no­szą mnie w trze­ci wymiar – czy­li wszyst­kie zabar­wio­ne wąt­kiem fan­ta­stycz­nym.

Ulu­bio­na zabaw­ka z dzie­ciń­stwa: Maszy­na do szy­cia, skraw­ki tka­nin + lal­ka.

Miej­sce, gdzie czu­ję się jak w idyl­li: Wszę­dzie tam, gdzie jest moja naj­bliż­sza rodzi­na i przy­ja­cie­le oraz dobra książ­ka.

MOXOS showroom

 

Pyta­nia dodat­ko­we:

Jako pro­jek­tant­ka jesteś nie­sza­blo­no­wa. Czy łatwo być inną? Czy to poma­ga, czy utrud­nia osią­gnię­cie suk­ce­su w Pol­sce?

Nie wiem, nigdy się nad tym nie zasta­na­wia­łam. Zawsze pły­nę­łam pod prąd, i wybie­ra­łam inne ścież­ki od pozo­sta­łych… Myślę, że duży wpływ na to ma i mia­ła moja mama, któ­ra mnie wycho­wa­ła w poczu­ciu akcep­ta­cji wła­snej oso­bo­wo­ści i umie­jęt­no­ści gra­nia złu­dze­niem, jakie daje Nam ubra­nie. A przede wszyst­kim zaszcze­pi­ła we mnie miłość do tego zawo­du, któ­ra zosta­ła dosłow­nie wyssa­na z mle­kiem mat­ki. Ona mnie nauczy­ła, jak dobrze się moż­na poczuć w ubra­niu, któ­re jest skro­jo­ne i uszy­te spe­cjal­nie dla Cie­bie. Nie da się zapo­mnieć uczu­cia, że wszyst­kie moje ciusz­ki były tyl­ko po to, abym poczu­ła się w nich kimś wyjąt­ko­wym. Strasz­nie jestem jej dzi­siaj za to wdzięcz­na, to ona poka­za­ła mi, jak poko­chać swo­je man­ka­men­ty uro­dy i wyeks­po­no­wać naj­lep­sze atu­ty, któ­re każ­dy z Nas prze­cież ma!

Hin­du­si, Wło­si, Angli­cy noszą inten­syw­ne kolo­ry z nie­by­wa­łą odwa­gą i non­sza­lan­cją. Taki wybór jest podyk­to­wa­ny m.in. stre­fą kli­ma­tycz­ną, w któ­rej żyją. Pola­cy z kolei uwiel­bia­ją kla­sy­kę w sty­lu Cha­nel: biel, czerń, beż. Czy myślisz, że moda na kolor adap­tu­je się w Pol­sce i zago­ści tu na sta­łe?

Już tak powo­li się sta­je. Pamię­tam, jak na począt­ku swo­jej dzia­łal­no­ści zaraz po stu­diach – uszy­łam pierw­szą kolek­cję mary­na­rek męskich – o kla­sycz­nym faso­nie, ale odważ­nych w kolo­rze. Jedy­ny­mi klien­ta­mi byli obco­kra­jow­cy. Myślę że Pola­cy, wte­dy nie byli przy­go­to­wa­ni na tego typu zmia­nę. W tam­tych cza­sach było to nie­mę­skie…

Ale teraz jest zupeł­nie ina­czej, męż­czyź­ni prze­sta­ją się cho­wać w ubra­niach, za kolo­rem czar­nym, czy sza­rym. Pra­gną wyróż­nić  się z tłu­mu i są bar­dziej pew­ni sie­bie, odkry­li, że ubra­niem moż­na się bawić. Już teraz więk­szość z nich wie, że kolor w ubio­rze jest jak naj­bar­dziej na miej­scu i bar­dzo męski.

Małgorzata Knopik-Skibińska

Kolor to czę­sto eks­pre­sja. Jaki kolor postrze­gasz jako wyjąt­ko­wy i  co on dla Cie­bie sym­bo­li­zu­je? 

Każ­dy kolor jest eks­pre­syj­ny. Każ­dy moż­na „pod­bić” dodat­ko­wo for­mą i kon­struk­cją, każ­dy moż­na „wyci­szyć”, oczy­wi­ście w zależ­no­ści od efek­tu, jaki chce­my osią­gnąć. Ja uwiel­biam się zmie­niać i nigdy nie przy­pi­su­ję dla sie­bie kon­kret­nej bar­wy. Cią­gle eks­pe­ry­men­tu­ję z bar­wą jak malarz z pale­tą pod­czas malo­wa­nia obra­zu. Arty­ści potra­fią w spo­sób nie­po­wta­rzal­ny połą­czyć bar­wy w coś pięk­ne­go, zaska­ku­ją­ce­go, inne­go, takie­go, że dech zapie­ra…. i to jest naj­pięk­niej­sze.

Sty­li­ści ubio­ru radzą, by nosić tyl­ko 3 kolo­ry w jed­nej sty­li­za­cji. Czy zga­dzasz się z tą wska­zów­ką? Jak w ogó­le łączyć kolo­ry, by wyglą­dać gustow­nie, a nie śmiesz­nie?

3 kolo­ry to jedy­nie bez­piecz­ny wzór – bar­dzo faj­na opcja dla wszyst­kich, któ­rzy boją się eks­pe­ry­men­tów… I rze­czy­wi­ście się spraw­dza.

Co poma­ga Ci w pro­jek­to­wa­niu kolek­cji dla męż­czyzn i zro­zu­mie­niu ich potrzeb? Czy mia­łaś wie­lu bra­ci, kuzy­nów, któ­rzy kształ­to­wa­li Two­je poczu­cie este­ty­ki?

Mam tyl­ko jed­ne­go bra­ta i jed­ne­go męża. Tak­że licz­ba zna­jo­mych męż­czyzn nie jest w tym przy­pad­ku jakoś spe­cjal­nie pomoc­na. Zawsze lubi­łam ubie­rać męż­czyzn, ponie­waż są bar­dziej zde­cy­do­wa­ni i dużo bar­dziej kon­kret­ni od kobiet i w więk­szo­ści przy­pad­ków bar­dziej świa­do­mi swo­ich zalet i potrzeb.

Nam kobie­tom bar­dzo trud­no się zde­cy­do­wać na odcień szmin­ki, a co dopie­ro fason, czy kolor sukien­ki. Kupu­je­my pod wpły­wem chwi­li – takie jeste­śmy. My kobie­ty czę­sto kupu­je­my w sta­dzie, bo z zasa­dy potrze­bu­je­my wspar­cia. I to my pro­jek­tan­ci jeste­śmy od myśle­nia, jak odpo­wied­nio dobrać styl, kolor, fason do kon­kret­nej oso­by, wcie­la­jąc się w for­mę dorad­cy. Każ­da Kobie­ta będzie się czuć pięk­nie dopie­ro wte­dy, kie­dy zoba­czy zachwyt na twa­rzy swo­je­go uko­cha­ne­go.

MOXOS showroom

Two­je pro­jek­ty są nowo­cze­sne, nie­ba­nal­ne i funk­cjo­nal­ne: cię­cia, dłu­gość za kola­no, suwa­ki, kap­tu­ry, duże koł­nie­rze… Dla jakich ludzi dedy­ku­jesz swo­je kolek­cje i jaki styl życia pro­wa­dzą, by móc czuć się kom­for­to­wo w takim stro­ju?

Pro­jek­tu­ję ubra­nia dla tych wszyst­kich, któ­rzy chcą poczuć się wyjąt­ko­wo. Strój ma pod­kre­ślać oso­bo­wość i kształt danej oso­by, już na pierw­szy rzut oka „nakre­ślać” nasz indy­wi­du­al­ny cha­rak­ter.

Pro­jek­tu­ję dla wszyst­kich, któ­rzy pra­gną poczuć się w ubra­niu jak w dru­giej skó­rze. Mode­le, któ­re mamy w ofer­cie są nie­zwy­kle róż­no­rod­ne po to wła­śnie, aby każ­dy z Nas zna­lazł coś w sam raz dla sie­bie.

Czy linia Uni­sex, jaką ofe­ru­jesz to wyraz uni­wer­sa­li­zmu i wygo­dy? Czy może głos poko­leń i znak, że współ­cze­śnie zacie­ra się men­tal­na i kul­tu­ro­wa róż­ni­ca mię­dzy kobie­tą i męż­czy­zną?

Myślę, że jed­no i dru­gie. Żyje­my w takich cza­sach, że nosze­nie męskich ciu­chów nie jest postrze­ga­ne jako coś nie­zwy­kłe­go i bun­tow­ni­cze­go. Kie­dyś tak było, ale teraz to niko­go nie dzi­wi. Wszyst­ko już w modzie było, a uni­sex jest nowym tren­dem.

Co sądzisz o femi­ni­zmie. Jaki jest Twój oso­bi­sty sto­su­nek do nie­go i jak nurt ten prze­ło­żył się na świat mody? 

Temat rze­ka. Dziś Kobie­ta ubra­na w męski strój nie jest niczym dziw­nym. Dzię­ki Bogu żyje­my w takim cza­sie, że każ­dy z Nas może wybrać wła­sny styl i sko­rzy­stać bez­kar­nie z dostęp­nych opcji. Dziś coraz wię­cej ludzi pra­gnie uni­se­xo­wo­ści, czy­li cze­goś na kształt bez­pł­cio­wo­ści, cze­goś, co wycho­dzi poza przy­pi­sa­niem mody do kon­kret­nej  płci.

MOXOS showroom

Jak Two­im zda­niem wyglą­da ide­ał współ­cze­snej kobie­ty, a jak męż­czy­zny?

Myślę, że nie ma sen­su dążyć za ide­ałem pięk­na, bo po to wła­śnie jest moda, aby każ­dy z Nas mógł wyglą­dać ina­czej. Te wszyst­kie kano­ny pięk­na to jest po pro­stu bez­piecz­ny wzór – dla tych wszyst­kich, któ­rzy chcą sko­rzy­stać z bez­piecz­ne­go i spraw­dzo­ne­go paten­tu na bycie ide­al­nym.

Czy moda Two­im zda­niem wciąż powra­ca, czy powo­li zary­so­wu­je się jakiś nowy prąd, w kie­run­ku któ­re­go zmie­rza? Gdzie widzisz jej przy­szłość?

Powrót do prze­szło­ści to natu­ral­ny pro­ces, aby two­rzyć coś inne­go, jest swo­istą inspi­ra­cją. Wszyst­ko już w modzie było, ale uni­sex –  jest zupeł­nie nowym tren­dem i to jest przy­szłość.

W Two­ich pro­jek­tach nie brak wzor­nic­twa, co moż­na zauwa­żyć na przy­kła­dzie wyjąt­ko­wej linii Folk.. Ludo­we moty­wy, kul­tu­ra i oby­cza­je są dla Cie­bie źró­dłem inspi­ra­cji?

Natu­ral­nym źró­dłem inspi­ra­cji jest natu­ra, histo­ria. A jed­no­cze­śnie cią­głe odkry­wa­nie nowych zesta­wień i połą­czeń.

Czy czu­jesz się bar­dziej patriot­ką, czy oby­wa­tel­ką świa­ta?

Zawsze myśla­łam, że jestem oby­wa­tel­ką świa­ta, ale teraz w szcze­gól­no­ści w kon­tek­ście naszej aktu­al­nej sytu­acji poli­tycz­nej Euro­py, zde­cy­do­wa­nie czu­ję się Polką.

MOXOS showroom

Roz­ma­wiała: Ilo­na Jawor­ska, India Saka­le
Zdję­cia: Ola Kowal­ska

For Vers-24, War­saw




Komentarze

komen­ta­rzy