Bioluminescent Forest. Rozświetlona kraina fantazji.

Tekst: Kin­ga War­szaw­ska
Zdję­cia: mymodernmet.com

friedrichvanschoortarekmawad8-2

Pozor­nie nic się nie dzie­je, ot kil­ka drzew… zwy­kły las, któ­ry nie robi więk­sze­go wra­że­nia. Zim­ne kolo­ry, dosyć duży kon­trast, spo­koj­ny obraz. Ciche odgło­sy śpie­wu pta­ków, szu­mu liści i ta spe­cy­ficz­na muzy­ka, któ­rą sta­je się dźwięk tęt­nią­cej życiem prze­strze­ni. Bo nagle wcią­ga nas fan­ta­stycz­na kra­ina rodem z baśni. Wszyst­ko zaczy­na roz­bły­skać, migo­tać dys­kret­ny­mi świa­tła­mi, niczym tysią­ce fan­ta­stycz­nych świe­tli­ków. Dzie­je się magia.

Zachwy­ce­ni feno­me­nem bio­lu­mi­ne­sen­cji (czy­li emi­to­wa­nia świa­tła przez nie­któ­re orga­ni­zmy), ani­ma­tor Frie­drich van Scho­or i foto­graf Tarek Mawad, wpa­dli na pomysł wyko­rzy­sta­nia dostęp­nych tech­nik map­pin­gu, żeby stwo­rzyć krót­ki film o iście bajecz­nej atmos­fe­rze. Co naj­waż­niej­sze, wszyst­ko nagry­wa­ne jest w cza­sie rze­czy­wi­stym, bez nakła­da­nia efek­tów w post pro­duk­cji. Duet spę­dził sześć tygo­dni rzu­ca­jąc spe­cjal­nie zapro­jek­to­wa­ne mapy świa­tła na róż­ne obiek­ty. Dzię­ki temu moż­na sobie wyobra­zić jak wyglą­da­ło­by to oto­cze­nie, gdy­by przed­sta­wi­cie­le fau­ny i flo­ry emi­to­wa­li swo­je wła­sne lśnie­nie. Skrzą­ce się paję­czy­ny, miga­ją­ce roz­bły­ska­mi mchy i naro­śle, pobły­sku­ją­ce cie­pły­mi kolo­ra­mi liście drzew…

Arty­ści przy­zna­ją, że poprzez sku­pie­nie się na zja­wi­sku lumi­ne­sen­cji, chcie­li pod­kre­ślić pięk­no śro­do­wi­ska i jego har­mo­nię. Ukła­dy świetl­nych punk­tów „wydo­by­wa­ją” życie z tej, wyda­wa­ło­by się, zna­jo­mej i raczej mało zaska­ku­ją­cej sce­ne­rii.

friedrichvanschoortarekmawad2

friedrichvanschoortarekmawad4

friedrichvanschoortarekmawad5

friedrichvanschoortarekmawad7

friedrichvanschoortarekmawad9

friedrichvanschoortarekmawad10

friedrichvanschoortarekmawad11

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:



Komentarze

komen­ta­rzy