Baserange – kontrowersyjna bielizna na przekór stereotypom

Sek­sow­ne koron­ki, szwy, strin­gi, push-upy- chęt­nie je wkła­da­my szcze­gól­nie dla­te­go, że doda­ją nam pew­no­ści sie­bie, a jak powszech­nie wia­do­mo, to co pod ubra­niem jest rów­nie waż­ne jak to co na zewnątrz, jeśli nie naj­waż­niej­sze, choć nosze­nie na co dzień takiej bie­li­zny nie zawsze jest kom­for­to­we. Jeże­li jedy­ne o czym marzysz po powro­cie do domu to zrzu­ce­nie sta­ni­ka (jak milio­ny kobiet) naj­wyż­sza pora, żebyś pozna­ła bli­żej bie­li­znę Baserange!

Base­ran­ge zało­żo­na w 2012 roku z sie­dzi­bą w Danii i Fran­cji łamie wszel­kie kon­we­nan­se i wal­czy z narzu­ca­ny­mi nam, powszech­nie akcep­to­wal­ny­mi i przyj­mo­wa­ny­mi w spo­łe­czeń­stwie obra­za­mi pięk­na. Nowo­cze­sna baza, pro­sto­ta pod­kre­śla­ją­ca natu­ral­ność i kobie­ce pięk­no to cechy roz­po­naw­cze mar­ki. Celem pro­jek­tan­tów Blan­di­ne i Marie- Louise jest to, by nosząc ich bie­li­znę każ­de­go dnia być po pro­stu… szczę­śli­wą. Od środ­ka. Filo­zo­fia mar­ki to uwiel­bie­nie i cele­bra­cja wszyst­kich kształ­tów kobie­ce­go cia­ła, a bie­li­zna ma tu być tyl­ko inspi­ra­cją ludz­ki­mi histo­ria­mi, pre­tek­stem do two­rze­nia, poru­sza­nia pro­ble­mów waż­nych dla wszyst­kich. Jak słusz­nie zauwa­ża­ją pro­jek­tan­ci, obec­nie w skle­pach dostęp­ne są ubra­nia okre­śla­ne jako one size, któ­re pasu­ją do wszyst­kich; brak jed­nak bie­li­zny, któ­rą kobie­ty mogły­by dowol­nie wybrać i nosić swo­bod­nie w spo­sób, jaki chcą, bez okre­śle­nia roz­mia­ru i dopa­so­wa­nia pod kątem tego, co jest dla nich odpo­wied­nie a co nie. Brzmi jak manifest?

Pro­jek­tant­ki swo­ją bie­li­znę two­rzą z pasji i wie­rzą raczej w to, że suk­ces tkwi w dobrej współ­pra­cy całe­go zespo­łu, niż dobrze roze­gra­nej i przy­go­to­wa­nej kam­pa­nii zdję­cio­wej czy PR w mediach. Na każ­dym kro­ku pod­kre­śla­ją indy­wi­du­al­ność pro­jek­tów, któ­re są zupeł­nie inne od tych, któ­re pro­po­nu­ją nam obec­nie popu­lar­ne mar­ki bieliźniane.

Bie­li­zna Base­ran­ge jest stwo­rzo­na dla wszyst­kich kobiet, bez wyjąt­ku. To ubra­nia, dzię­ki któ­rym każ­da z nich będzie czu­ła się kom­for­to­wo; pięk­no bowiem tkwi w róż­no­rod­no­ści, a klu­czem do szczę­ścia jest poko­cha­nie sie­bie i zaak­cep­to­wa­nie wła­sne­go cia­ła. W obec­nych cza­sach gdzie świa­tem mody rzą­dzi kult wyspor­to­wa­nych, zgrab­nych mode­lek w roz­mia­rze 34, prze­sła­nie mar­ki Base­ran­ge nabie­ra nowe­go, moc­niej­sze­go zna­cze­nia i zda­je się być bar­dziej potrzeb­ne niż w cza­sach rewo­lu­cji, kie­dy kobie­ty zaczy­na­ły nosić spodnie i uzy­ski­wa­ły pierw­sze pra­wa do głosowania.

Linia Base­ran­ge to nie­zwy­kle trwa­ła, prak­tycz­na i łatwa w nosze­niu bie­li­zna, a filo­zo­fią mar­ki jest two­rze­nie pro­stej, czy­stej odzie­ży zawie­szo­nej gdzieś pomię­dzy współ­cze­sno­ścią a swo­bo­dą i natu­rą. Wszyst­kie pro­jek­ty powsta­ją w inno­wa­cyj­ny spo­sób z wyso­kiej jako­ści tka­nin, co jest przy­ja­zne nie tyl­ko dla klien­tów, ale przede wszyst­kim śro­do­wi­ska. Punk­tem wyj­ścia dla stwo­rze­nia Base­ran­ge było stwo­rze­nie stanika- nie takie­go zwy­kłe­go, któ­ry z pomo­cą „magicz­nych” sztu­czek pod­no­sił­by czy powięk­szał nam biust tak, by wyglądał

ide­al­nie według okre­ślo­nych sche­ma­tów. Pro­jek­tant­kom zale­ża­ło, by wyglą­dał natu­ral­nie, a sta­nik zapew­niał jedy­nie wygo­dę i poczu­cie kom­for­tu we wła­snym ciele.

Zdję­cia do look­bo­oka Base­ran­ge powsta­ły przy współ­pra­cy z foto­gra­fem Danem McMa­ho­nem. W obec­nych cza­sach to social media dyk­tu­ją warun­ki i to my wybie­ra­my co będzie mod­ne, war­te uwa­gi, a co nie. Dziew­czy­ny nie zatrud­ni­ły pro­fe­sjo­nal­nych mode­lek i pod­kre­śla­ją, że w ich kam­pa­nii udział wziąć może każdy- czę­sto są to ich zna­jo­mi, przy­ja­cie­le, czy ludzie, z któ­ry­mi kon­tak­tu­ją się bez­po­śred­nio przez Insta­gram. Za zwy­kłą bie­li­zną stoi bowiem coś wię­cej, niż tyl­ko pro­jekt i kawa­łek mate­ria­łu, ale przede wszyst­kim indy­wi­du­al­na histo­ria każ­dej z osób, któ­ra bra­ła udział w kam­pa­nii. Skle­py Base­ran­ge znaj­du­ją się w UK, USA, Kana­dzie, Austra­lii, Danii, Szwe­cji, Fran­cji, Niem­czech, Szwaj­ca­rii, Izre­alu, Rosji, Japo­nii oraz Chinach.

http://www.baserange.net/

Tekst: Mar­le­na Wysocka
Zdję­cia: baserange.net

Komentarze

komentarzy