Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik

Poznali się w 2012 roku na planie zdjęciowym. Interesuje ich przede wszystkim fotografia modowa i portretowa. Na swoim koncie mają publikacje m.in. w Elle, Glamour, K Mag Magazine, Zwykłe Życie, InStyle, Gala czy Viva Moda! Agnieszka urodziła się w Nowym Jorku. Jest absolwentką dziennikarstwa o specjalizacji fotografia na Uniwersytecie Warszawskim. Łukasz urodził się w Warszawie. W 2010 ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu na kierunku Fotografia.

Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik


Zaczy­na­my nasz dzień…
z muzy­ką, włą­cza­my aktu­al­nie nasz ulu­bio­ny winyl i sia­da­my do e‑maili.

Pierw­sza rze­czy po prze­bu­dze­niu to…Łukasz wycho­dzi z psem, Aga robi kawę 😉

Śnia­da­nie…jogurt natu­ral­ny + banan+ mara­ku­ja (lek­ko i słod­ko). / Łukasz

Do pra­cy zazwy­czaj zakła­da­my…coś wygod­ne­go, prze­waż­nie w kolo­rze czar­nym.

By napić się kawy wybie­ram się…prze­waż­nie do kuch­ni 😉 Pra­co­wa­łam jako barist­ka, więc w domu mamy zawsze dobrą kawę. / Aga

Pomysł na stwo­rze­nie duetu foto­gra­ficz­ne­go powstał…w natu­ral­ny spo­sób 🙂 Miesz­ka­li­śmy razem i oma­wia­li­śmy swo­je przy­szłe, oddziel­ne pro­jek­ty. Z cza­sem zoba­czy­li­śmy, że w foto­gra­fii podo­ba nam się to samo, dla­te­go posta­no­wi­li­śmy zro­bić pierw­szy wspól­ny test i oka­za­ło się, że coś zaiskrzy­ło rów­nież na tym polu.

Uwiel­bia­my oso­by, któ­re…nie uda­ją.

Szu­ka­my inspi­ra­cji…w kobie­cej uro­dzie, w bar­wach, w kinie, w muzy­ce, porze roku, w nastro­ju, któ­ry towa­rzy­szy w danym mie­sią­cu.

Pierw­sze zdję­cie, któ­re zro­bi­łam…poży­czy­łam pola­ro­ida od cio­ci ze Sta­nów i zro­bi­łam serię zdjęć moje­mu młod­sze­mu bra­tu, mia­łam wte­dy oko­ło 10 lat. Mam je do tej pory, wiszą w naszym miesz­ka­niu na ścia­nie. Sen­ty­ment do pola­ro­idów pozo­stał − foto­gra­fu­je­my każ­dą oso­bę, z któ­rą pra­cu­je­my, powo­li two­rzy się cie­ka­wa kolek­cja. /Aga

Agnieszka Kulesza

Gon­za­les…z duetu prze­kształ­ci­li­śmy się w trio 🙂 Jest naszym kom­pa­nem, człon­kiem rodzi­ny, wszę­dzie z nami jeź­dzi.

Słu­cha­my muzy­ki…muzy­ki słu­cha­my cały czas. W domu, pra­cy i w samo­cho­dzie, towa­rzy­szy nam nie­ustan­nie 🙂 Jed­nym z naszych „uza­leż­nień” jest kupo­wa­nie ory­gi­nal­nych płyt.

Na spo­tka­nia uma­wia­my się…w cen­trum, nie wcze­śniej niż o 12.00.

Czy­tam książ­ki gdy…jestem w podró­ży.

Ulu­bio­ny foto­graf…na pew­no nie jeden… Peter Lind­bergh, Bru­ce Weber, Inez & Vino­odh, Karim Sadli, David Sims, Ste­ven Meisel, Alas­da­ir Mclel­lan − u każ­de­go podo­ba nam się cos inne­go.

img_1454sm

Mini­ma­lizm dla mnie to…świa­do­ma, prze­my­śla­na rezy­gna­cja ze zbęd­nych ozdob­ni­ków.

Jeże­li cho­dzi o wnę­trza, pre­fe­ru­ję…skan­dy­naw­ski kli­mat, sta­ra kamie­ni­ca, wyso­kie okna.

Moja pra­ca jest dla mnie…nie jest dla mnie pra­cą.

Uwiel­biam foto­gra­fo­wać oso­by, któ­re…lubi­my foto­gra­fo­wać zja­wi­sko­we, cie­ka­we twa­rze, ale rów­nież zja­wi­sko­we, cie­ka­we oso­bo­wo­ści.

Obiad…od dziec­ka jestem na die­cie bez­glu­te­no­wej, przy­zwy­cza­jo­ny i wycho­wa­ny na domo­wym jedze­niu. Z tej wła­śnie przy­czy­ny głów­nie gotu­je­my i jemy w domu. Mamy „fazy” na pew­ne pro­duk­ty, czy kon­kret­ne dania. Potra­fi­my wte­dy powta­rzać je kil­ka razy w tygo­dniu. Ostat­nio jest to risot­to na domo­wym bulio­nie. / Łukasz

Moj tele­fon dzwo­ni…z regu­ły za wcze­śnie. Pozdra­wia­my kurie­rów dzwo­nią­cych o 7 rano.

Insta­gram dla mnie to…sub­sty­tu­tem foto­blo­ga. Od wcze­snych lat pro­wa­dzi­łam tako­we, w pew­nym sen­sie dzie­le­nie się obra­za­mi weszło mi w nawyk, 2–3 zdję­cia dzien­nie, w odpo­wied­nim ryt­mie i sty­lu, kon­se­kwent­nie. Insta­gram jest w tym momen­cie swo­istym dzien­ni­kiem moich nastro­jów i codzien­nych wyda­rzeń. / Aga

Śle­dzę…@id_magazine @modelsdot @purienne_ @digbyvanwinkle @therow @thiswildidea @alicezielasko / Aga

Nie wytrzy­mam jed­ne­go dnia bez…papie­ro­sa i kawy. / Aga.  Jestem od uro­dze­nia na die­cie i chy­ba jestem w sta­nie odmó­wić sobie każ­dej rze­czy. /Łukasz

Swój wol­ny czas naj­chęt­niej spę­dza­my…razem na kana­pie, oglą­da­jąc seria­le, fil­my, gra­jąc ze zna­jo­my­mi w „ Magię i miecz”, na spa­ce­rze z Gon­za­le­sem, zaspa­ka­ja­jąc nasze naj­więk­sze uza­leż­nie­nie – czy­li zaku­py ciu­cho­we.

Pomysł na sesje zdję­cio­wą powsta­je…może powstać w każ­dej chwi­li i gdzie­kol­wiek, nie ma regu­ły. Naj­czę­ściej wią­że się z inspi­ra­cją, weną – a ta jest trud­na do opi­sa­nia. /Łukasz

Na kola­cję wybie­ra­my się do…ostat­nio naj­chęt­niej do Tra­to­ria Ruco­la.

Łukasz Pik

Pol­ski rynek mody…pręż­nie się roz­wi­ja, powsta­je coraz wię­cej cie­ka­wych i ambit­nych marek. Panu­je teraz tro­chę „moda na modę” − nie­wąt­pli­wie wpły­nę­ły na to takie czyn­ni­ki, jak: pro­gra­my tele­wi­zyj­ne o tej tema­ty­ce, roz­wój pra­sy kolo­ro­wej o modzie, pol­skie wyda­nia zagra­nicz­nych tytu­łów i gene­ral­nie dostęp­ność zachod­nich firm modo­wych. Moda jest bli­żej, na wycią­gnie­cie ręki, w wie­lu prze­dzia­łach ceno­wych, co spra­wia, że Pola­cy bar­dziej myślą o tym jak wyglą­da­ją, w czym wyjść, co z czym połą­czyć.

Ulu­bio­na stro­na…łukasz- nba.com

Głów­na zasa­da dobrej foto­gra­fii…robić, robić swo­je, roz­wi­jać się, widzieć.

Podró­żu­je­my…sta­ra­my się dwa razy do roku: oce­an − sur­fing, góry − nar­ty.

W domu czu­ję się…oczy­wi­ście naj­le­piej, jak w sta­rym przy­sło­wiu. To tu odpo­czy­wa­my, spę­dza­my spo­ro cza­su. To w domu jest nasza codzien­ność czy­li chy­ba naj­wspa­nial­sza ze sfer życio­wych 😉

Mój cha­rak­ter…myśli­my, że to spe­cy­fi­ka naszych cha­rak­te­rów pozwa­la nam łączyć życie oso­bi­ste z zawo­do­wym. Wie­le osób zasta­na­wia się, jak to w ogó­le moż­li­we, że się nie kłó­ci­my? A my tak napraw­dę czę­sto się spie­ra­my, szcze­gól­nie w sfe­rze zawo­do­wej, ale nigdy nie jest to osta­tecz­ne czy agre­syw­ne, za to jest bar­dzo kre­atyw­ne. Dys­ku­sja i słu­cha­nie sie­bie nawza­jem poma­ga w lep­szych rezul­ta­tach na pla­nie.

Impre­zo­we cen­trum mia­sta, to…nie wie­my, nie impre­zu­je­my.

Agnieszka Kulesza

Z mody nigdy nie wyj­dzie…kolor czar­ny.

Kie­dy zasy­piam myślę o… to jest goni­twa myśli. Zresz­tą podob­nie mam po prze­bu­dze­niu. / Łukasz

W tym roku pla­nuj­my…jakieś nowe tatu­aże, wyjazd nad oce­an, pra­cę i dal­szy roz­wój – cier­pli­wie i kon­se­kwent­nie.

Must-have na wiosnę/lato 2015 …ogród zio­ło­wy na bal­ko­nie.

Suk­ces skła­da się z…cięż­kiej pra­cy i talen­tu. Czy­ta­łem jesz­cze kie­dyś o teo­rii 10 000 godzin − ponoć jest to  czas tre­nin­gu, któ­ry pro­wa­dzi do wir­tu­oze­rii.

Kła­dzie­my się spać o…godzi­nie 1:00.

Pyta­nia dodat­ko­we:

Jak robi się karie­rę?

Chęt­nie opo­wie­my, jak już tako­wą zro­bi­my 😉

Czy uwa­ża­cie, że osią­gnę­li­ście suk­ces?

Jeste­śmy mło­dzi i jesz­cze spo­ro pra­cy przed nami, a tak­że dłu­ga dro­ga do celów, jakie sobie zakła­da­my. Uwa­żam, że jeste­śmy na począt­ku dro­gi, acz­kol­wiek cie­szy­my się i doce­nia­my to, co do tej pory uda­ło nam się osią­gnąć.

Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik

 

Roz­ma­wia: Yani­na Tra­pach­ka
Zdję­cia: Agniesz­ka Kule­sza i Łukasz Pik

For Vers-24, War­saw

_____

 




Komentarze

komen­ta­rzy