A może interaktywna biżuteria? NECLUMI.

Tekst: Kin­ga War­szaw­ska
Zdję­cia: neclumi.com

Tech­ni­ka wła­da naszym życiem i wraz z wszech­obec­no­ścią smartphone’ów, powo­li powsta­ją apli­ka­cje nie­mal­że od wszyst­kie­go − każ­da dzie­dzi­na życia może być prze­kon­wer­to­wa­na na sys­tem ope­ra­cyj­ny tele­fo­nu, żeby „uła­twić” nam codzien­ne funk­cjo­no­wa­nie. A gdy­by tak prze­nieść to w sfe­rę akce­so­riów?

Pol­ski kolek­tyw pan­Ge­ne­ra­tor pro­po­nu­je odej­ście od dotych­cza­so­we­go poj­mo­wa­nia biżu­te­rii jako cze­goś nama­cal­ne­go. Mate­ria­ły „fizycz­ne” zastę­pu­je wiąz­ka­mi świa­tła, któ­re podą­ża­ją za ludz­ką syl­wet­ką i odpo­wia­da­ją na jej ruchy − Nec­lu­mi ma być reali­za­cją tego kro­ku. Ten dosyć nowa­tor­ski pro­jekt opie­ra się na pomy­śle inte­rak­tyw­nej biżu­te­rii, któ­ra wyświe­tla­na jest na szyi użyt­kow­ni­ka za pomo­cą mini pro­jek­to­ra. Na obec­nym eta­pie jest to apli­ka­cja na iPhone’a, któ­ra kreu­je naszyj­ni­ki w czte­rech rodza­jach: Airo to fale roz­cho­dzą­ce się w tem­pie kro­ków użyt­kow­ni­ka; Roto odpo­wia­da na rota­cję cia­ła; Movi reagu­je na ruchy syl­wet­ki w zakre­sie góra-dół-boki; Soni ma wizu­ali­zo­wać dźwię­ki wyda­wa­ne przez oso­bę noszą­cą Nec­lu­mi.

Dzi­siaj jest to tyl­ko pro­to­typ, ale patrząc na roz­wój i minia­tu­ry­za­cję takich tech­no­lo­gii, moż­na się spo­dzie­wać, że za kil­ka lat nie będzie to niczym dziw­nym i zaska­ku­ją­cym. Obec­nie zespół sku­pia się na dopra­co­wa­niu szcze­gó­łów i poszu­ku­je osób zain­te­re­so­wa­nych współ­pra­cą.

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:



Komentarze

komen­ta­rzy