4 powody, dla których warto zobaczyć film “The Grand Budapest Hotel”

Dla­cze­go war­to zoba­czyć film „The Grand Buda­pest Hotel”?

Tekst: Yani­na Tra­pach­ka
Zdję­cia: movsmarina.com, movieboozer.com, quinlan.it

grand_budapest_hotel

  1. Wyjątkowo dobrany zespół aktorski

    Sądzi­my, że już sam pla­kat wska­zu­je na to, że pra­wie wszy­scy akto­rzy gra­ją­cy w tym fil­mie są naj­lep­szy­mi z naj­lep­szych. Nie ma żad­nych przy­pad­ko­wych osób, wszy­scy two­rzą jeden krąg, do któ­re­go każ­dy wno­si swój nie­po­wta­rzal­ny wkład: cha­rak­ter, styl, spo­sób gry.

     

  2. Reżyseria: Wes Anderson

    Jego sty­lu nie moż­na opi­sać sło­wa­mi – to trze­ba zoba­czyć! Film „The Grand Buda­pest Hotel” ma czy­tel­ny prze­kaz, co spra­wia, że jest przy­jem­ny w odbio­rze i nie mogą go zapo­mnieć nawet ci, któ­rzy uwa­ża­ją kla­sy­kę za nudę. Wes jest bez­wa­run­ko­wym odkry­ciem nowo­cze­sne­go prze­my­słu fil­mo­we­go. Ma ory­gi­nal­ny, atrak­cyj­ny i jasny styl, war­ty dostrze­że­nia przez zapa­lo­nych kino­ma­nów.

     

  3. Muzyka: Alexandre Desplat

    Wes Ander­son zre­ali­zo­wał swo­je dzie­ło z dba­ło­ścią o każ­dy detal, od obsa­dy aktor­skiej poprzez nie­sa­mo­wi­tą sce­no­gra­fię i kostiu­my, aż po wyko­rzy­sta­ną w fil­mie muzy­kę. Auto­rem ścież­ki dźwię­ko­wej „The Grand Buda­pest Hotel” jest uty­tu­ło­wa­ny fran­cu­ski kom­po­zy­tor Ale­xan­dre Desplat. Motyw rosyj­skich melo­dii ludo­wych (np. dźwięk bała­łaj­ki) jest nazna­czo­ny fran­cu­skim wyra­fi­no­wa­niem.

     

  4. Kontrast bez cięcia oka

    Przez cały film masz nie­od­par­te poczu­cie kon­tra­stu – jasne kolo­ry zmie­nia­ją się w coraz żyw­sze bar­wy. Ide­al­nie dobra­ne deko­ra­cje two­rzą kom­for­to­wą atmos­fe­rę spo­ko­ju i nie­prze­wi­dy­wal­no­ści zda­rzeń, pomi­mo nie­wąt­pli­wie poważ­ne­go kon­tek­stu.

     

the-grand-budapest-hotel-2014-wes-anderson-15-932x694

GEl.1280x720

3(1150)

the-grand-budapest-hotel-2014-wes-anderson-02-932x621

For Vers-24, War­saw

_____

WIĘCEJ:
filmweb.pl
POLECAJCIE:

 




Komentarze

komen­ta­rzy