Vers24 Bloguje

10 powodów dla których warto spotkać się ze znajomymi na mieście

Tekst: Kari­na Kubac­ka

Co inne­go oprócz nad­mia­ru obo­wiąz­ków, pra­cy, szko­ły, czy roz­ma­itych zajęć dodat­ko­wych może nas zmo­ty­wo­wać do wyj­ścia z domu, zwłasz­cza w nasta­łe już, jesien­no-zimo­we dni?

Cho­ciaż przy­cho­dzi i taki czas, w któ­rym jeste­śmy goto­wi odwo­łać wszel­kie zobo­wią­za­nia, celem spę­dze­nia całe­go dnia w cie­płej poście­li, w towa­rzy­stwie uko­cha­nej książ­ki, fil­mu, czy maga­zy­nu, to jed­nak nic nie jest przy­jem­niej­szą moty­wa­cją do porzu­ce­nia domo­wej stre­fy kom­for­tu, niż… Spo­tka­nie ze zna­jo­my­mi!

W mojej oso­bi­stej ruty­nie, takie roz­po­czę­cie dnia poma­ga poźniej zabrać mi się do wypeł­nia­nia codzien­nych obo­wiąz­ków, a jed­no­cze­śnie sta­no­wi miły start, pozwa­la­jąc unik­nąć „na dzień dobry” kon­fron­ta­cji ze spo­rą ster­tą zadań, któ­re cze­ka­ją na ukoń­cze­nie.

Pora dnia nie ma tu wca­le wiel­kie­go zna­cze­nia, ponie­waż ist­nie­je wie­le powo­dów, dla któ­rych war­to wyjść na mia­sto, w celu spo­tka­nia się ze zna­jo­my­mi. Przed Wami, pół żar­tem i pół serio, dzie­sięć z nich.

1) Moż­na się ład­nie ubrać.

Koniec i krop­ka. Wszy­scy dosko­na­le wie­my, że jed­nym z celów bywa­nia „na mie­ście” jest moż­li­wość zapre­zen­to­wa­nia się w peł­nej kla­sie, nie­ko­niecz­nie aby „poka­zać się”, ale tak­że dla wła­sne­go, dobre­go samo­po­czu­cia. Kupi­łaś nowy płaszcz lub eks­cy­tu­je Cię kolor ostat­nio zaku­pio­nej, bor­do­wej szmin­ki? Umów się ze zna­jo­my­mi, a nie tyl­ko spę­dzisz czas w dobrym towa­rzy­stwie, ale i polep­szysz sobie nastrój, a jeśli do tego tra­fi się jakiś kom­ple­ment, będzie Ci jesz­cze milej, kie­dy zyskasz zapew­nie­nie, że dobrze wyglą­dasz.

2) Pozna­jesz zna­jo­mych w nowych sytu­acjach.

Sie­dząc w domu lub spo­ty­ka­jąc się prze­lot­nie, możesz mieć wra­że­nie, że dobrze znasz swo­ich zna­jo­mych, jed­nak dopie­ro, kie­dy wycho­dzi­cie gdzieś razem widzisz, jak zacho­wu­ją się w sto­sun­ku do Cie­bie oraz innych ludzi. Widać, że w tym wypad­ku „wszę­dzie dobrze, ale w domu naj­le­piej” nie­ko­niecz­nie jest regu­łą. Dobrze posie­dzieć cza­sa­mi w zamknię­tym gro­nie, w domo­wej atmos­fe­rze, jed­nak chcąc unik­nąć zarów­no nudy, jak i odgra­ni­cze­nia od resz­ty świa­ta, war­to wyjść więk­szą gru­pą na mia­sto.

3) Zysku­jesz też szan­sę na pozna­nie nowych ludzi.

 Ame­ry­kań­ska para, zwie­dza­ją­ca sto­li­cę, a może gru­pa przy­ja­ciół z Bel­gii, któ­rzy chcie­li­by zoba­czyć naj­cie­kaw­sze miej­sca w Two­im mie­ście? Cał­kiem moż­li­we, że przy odro­bi­nie otwar­to­ści, będąc na mie­ście ze zna­jo­my­mi przy­pad­kiem poznasz innych cie­ka­wych ludzi i tym samym posze­rzysz naj­bliż­sze gro­no o nowe, intry­gu­ją­ce oso­bo­wo­ści. Fascy­nu­ją­ce, co przy­pad­kiem może się przy­da­rzyć wycho­dzą­ce­mu z domu, a jedy­ne co musisz zro­bić, to zła­pać za tele­fon, ubrać się i spo­tkać w uko­cha­nym miej­scu.

 

4) Masz moż­li­wość zaba­wy i zre­lak­so­wa­nia się.

Zna­jo­mi i przy­ja­cie­le są po to, aby zarów­no poma­gać w cięż­kich chwi­lach, jak i wspól­nie cele­bro­wać te naj­mil­sze. Spo­ty­ka­jąc się na mie­ście macie duży wybór miejsc, w któ­rych moż­na się napraw­dę świet­nie bawić. To do Was nale­ży decy­zja – szyb­ka kawa, któ­ra umi­li począ­tek dnia, a może wie­czor­ne ren­dez-vous po klu­bo­ka­wiar­niach z ulu­bio­ną muzy­ką?
Wszyst­kie ta atrak­cje pozwo­lą na chwi­lę zapo­mnieć o obo­wiąz­kach i zapew­nią każ­de­mu z Was świet­ny humor jesz­cze dłu­go po spo­tka­niu!

5) Masz z kim potań­czyć.

Zasad­ni­czo, cho­ciaż wią­że się to z poprzed­nią zale­tą spo­tkań ze zna­jo­my­mi,  bez wąt­pie­nia zasłu­gu­je na wyszcze­gól­nie­nie. Taniec nie tyl­ko popra­wia humor, kon­dy­cję, a tak­że inte­rak­cje z ludź­mi. Wia­do­mo rów­nież, że na par­kie­cie raź­niej jest w gru­pie, stąd jest to ide­al­na roz­ryw­ka, jeśli tyl­ko masz ocho­tę spę­dzić czas poza domem w ulu­bio­nym towa­rzy­stwie.

 

6) Masz oka­zję do odkry­cia nowych sma­ków.

Wybie­ra­jąc się do restau­ra­cji, zwłasz­cza w celu spró­bo­wa­nia „cze­goś nowe­go” naj­le­piej wziąć ze sobą ulu­bio­nych zna­jo­mych. Jeśli nie pró­bo­wa­li­ście jesz­cze kuch­ni indyj­skiej, albo zawsze intry­go­wa­ło Was sushi, nie ma lep­sze­go wyj­ścia niż zor­ga­ni­zo­wa­nie wspól­ne­go wyj­ścia na mia­sto. Nie tyl­ko nada­je to takiej pro­stej czyn­no­ści jak jedze­nie, wymia­ru zaba­wy, ale też pozwa­la na wymia­nę opi­nii, dzię­ki cze­mu Wasze wię­zi z pew­no­ścią się umoc­nią.

7) Nie musisz nic goto­wać.

Jeśli nale­żysz do gro­na osób, któ­re z goto­wa­niem są raczej na bakier, a masz ocho­tę na wię­cej, niż kawa lub wino, zde­cy­do­wa­nie zabierz zna­jo­mych na mia­sto. Nawet naj­więk­szy fan Master­che­fa, Nigel­li, czy Gor­do­na Ram­saya doce­ni cza­sa­mi to, że ma oka­zję wyjść ze zna­jo­my­mi i sku­pić się jedy­nie na wspól­nej roz­mo­wie i zaba­wie, zamiast w cza­sie, kie­dy oni bawią sie w naj­lep­sze, mazać się sosem w kuch­ni lub obser­wo­wać, czy aby na pew­no coś się nie przy­pa­la. Przy­znaj­my – miło cza­sa­mi usiąść, zamó­wić jedze­nie i nie sku­piać się na wszel­kich przy­go­to­wa­niach, praw­da?

8) Nie musisz rów­nież sprzą­tać.

Obo­jęt­ne, czy nasze miesz­ka­nie prze­mie­ni­ło się zeszłe­go wie­czo­ra w naj­lep­szy klub w Euro­pie, rów­ny lon­dyń­skim lub tym z gorą­ce­go, hisz­pań­skie­go wybrze­ża, czy też odby­ła się w nim peł­na gra­cji „after­no­on tea”, na pew­no zosta­ło coś do sprzą­ta­nia. Może­my być samą Per­fek­cyj­ną Panią Domu, peł­ną uwiel­bie­nia dla swo­ich zna­jo­mych, jed­nak nie zawsze mamy ocho­tę nawet na wsa­dze­nie tale­rzy do zmy­war­ki, a co dopie­ro przy­wra­ca­nie do porząd­ku domu po cało­noc­nej impre­zie. Lekar­stwo na te bolącz­ki jest pro­ste – wystar­czy wybrać się na mia­sto z uko­cha­ny­mi zna­jo­my­mi!

9) Nie musisz tak­że tłu­ma­czyć się z tego, co robisz.

Jeśli tyl­ko nie miesz­kasz sam, Twoi współ­lo­ka­to­rzy, czy rodzi­ce nie zawsze chcą w tej samej chwi­li tego, co Ty. Moż­li­we, że aku­rat mają swo­je obo­wiąz­ki lub po pro­stu chcą odpo­cząć. Jeśli w takiej chwi­li posta­no­wisz zapro­sić zwłasz­cza duże gro­no uko­cha­nych zna­jo­mych, ist­nie­je spo­ra szan­sa na kłót­nię z domow­ni­ka­mi, a przy­naj­mniej jakiś iro­nicz­ny komen­tarz w sto­sun­ku do Cie­bie. Jeśli chcesz tego unik­nąć, jak rów­nież nie masz ocho­ty na dłuż­sze dys­ku­sje, kogo i cze­mu aku­rat zapra­szasz, może spę­dze­nie wie­czo­ru w cen­trum to dzi­siaj naj­lep­szy wybór?

 

10) Two­je umie­jęt­no­ści bar­mań­skie ogra­ni­cza­ją się do kom­bi­na­cji „alkohol+sok”.

Po pro­stu, jeśli aku­rat masz ocho­tę na posie­dze­nie przy smacz­nym drin­ku, a nie wie­rzysz zarów­no swo­im moż­li­wo­ściom bar­mań­skim, jak i nie chcesz kupo­wać kil­ku róż­nych alko­ho­li, któ­re potem będą zdo­bi­ły pół­kę tyl­ko dla­te­go, że rok temu po ogląd­nię­ciu „Sex and the City” przy­szła Ci ocho­ta na wypi­cie Man­hat­ta­nu czy Cosmo­po­li­tan, zadzwoń po zna­jo­mych i wyjdź­cie razem w ulu­bio­ne miej­sce. To dużo łatwiej­sze i przy­jem­niej­sze dla Cie­bie i dla nich, niż czę­sto­wa­nie nie­udol­ny­mi drin­ka­mi.

Do zoba­cze­nia na mie­ście!

 

For Vers-24, War­saw

_____

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *