Jesienny makijaż – barwy sezonu

Niestety, musimy pogodzić się z tym, że lato dobiegło końca. Jednak zamiast się załamywać, chować pod kocem i ze zrezygnowaniem czekać na nadejście mrozów, warto skorzystać z tego, co jesień ma do zaoferowania. Jeśli o nas chodzi, bacznie śledzimy trendy w makijażu i nie możemy się doczekać, aby wypróbować na sobie to, co projektanci zaproponowali na pokazach swoich jesiennych kolekcji. Jesteście ciekawi jakie barwy będą królować w tym sezonie? Zebraliśmy dla Was najciekawsze propozycje, prosto z fashion weeków na sezon jesień/zima 2017/18.

Śliwkowe usta

Tu Was pew­nie nie zasko­czy­my, ale usta w śliw­ko­wym kolo­rze znów powra­ca­ją. Tym razem jed­nak malu­je­my je w spo­sób nie­sta­ran­ny, nie­re­gu­lar­ny, a więc zapo­mi­na­my o kon­tu­rów­ce. Tak aby gra­ni­ca mię­dzy bar­wą skó­ry a szmin­ką była nie­ostra. Świat mody coraz czę­ściej odrzu­ca per­fek­cję, a pożą­da­ne sta­je się to co nie­sta­ran­ne i nie­dba­łe. Jed­nak wbrew pozo­rom osią­gnię­cie takie­go efek­tu może oka­zać się dużo bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne niż kla­sycz­ne roz­wią­za­nie.

Niewinny róż

Dość zaska­ku­ją­cym tren­dem na jesień jest kolor różo­wy, któ­ry prze­waż­nie koja­rzy nam się raczej z okre­sem wiosenno-letnim. Jed­nak tym razem pro­jek­tan­ci zde­cy­do­wa­li się osło­dzić tro­chę jesień i nie­mal poło­wa domów mody pre­zen­to­wa­ła maki­jaż w kolo­rze różu pod­czas fashion weeków na sezon f/w 2017/18. W grę wcho­dzi tyl­ko ten naj­de­li­kat­niej­szy i naj­słab­szy, pudro­wy odcień. Naj­czę­ściej wokół oczu – dobry spo­sób na odwró­ce­nie uwa­gi od cie­ni pod ocza­mi, któ­re na zimę robią się coraz bar­dziej widocz­ne.

Niebieski dla odważnych

Miło­śnicz­ki maki­ja­żu w kolo­rze nie­bie­skim będą w siód­mym nie­bie, gdyż będzie to teraz jed­na z naj­mod­niej­szy­ch barw sezo­nu. Nie­bie­skie są kred­ki, cie­nie i eyeli­ne­ry, w inten­syw­ny­ch, wrę­cz neo­no­wy­ch odcie­nia­ch oraz w ciem­nym, głę­bo­kim gra­na­cie. Gra­na­to­we cie­nie rewe­la­cyj­nie wyglą­da­ją w parze ze śliw­ko­wy­mi usta­mi, jed­nak nale­ży uwa­żać, gdyż bar­dzo łatwo jest prze­sa­dzić i w efek­cie stwo­rzyć maki­jaż cięż­ki i nie­atrak­cyj­ny.

Czerń eyelinera

W lecie sta­wia­ły­śmy na natu­ral­no­ść, więc kred­ki i eyeli­ne­ra odło­ży­ły­śmy na dno sza­fy. Cóż, naj­wyż­szy czas po nie się­gnąć, gdyż odro­bi­na czer­ni wokół oczu znów jest na topie. Jed­nak nie będą to zwy­kłe kre­ski. Sta­wia­my na geo­me­trię, nie­do­po­wie­dze­nie i mgli­sto­ść. Kom­bi­nu­je­my i prze­kra­cza­my wygod­ną gra­ni­cę naszej ulu­bio­nej, pro­stej linii nad okiem. Nie­ch ta jesień nie będzie banal­na.

Czerwień w wersji modern

Czer­wo­ne szmin­ki, cie­nie do oczu, nawet eyeli­ner. Oczy­wi­ście nie naraz i z umia­rem. Ale w inten­syw­nym, spek­ta­ku­lar­nym odcie­niu. W tym sezo­nie czer­wień nie­ko­niecz­nie uwo­dzi, a raczej doda­je cha­rak­te­ru i nada­je twa­rzy dyna­mi­ki. Nie­ste­ty nie jest to kolor dla wszyst­ki­ch, naj­le­piej będą z nim wyglą­dać bru­net­ki o kla­sycz­nej uro­dzie. Pamię­taj­my też o tym, żeby nie prze­sa­dzić, gdyż efekt może wyj­ść po pro­stu śmiesz­nie i kary­ka­tu­ral­nie.

W tym sezo­nie zawsze sta­wia­my na jeden, mak­sy­mal­nie dwa moc­ne akcen­ty. Dba­my o skó­rę, gdyż cera musi two­rzyć czy­ste i jed­no­li­te tło dla maki­ja­żu, któ­ry tak przy­cią­ga uwa­gę. Twa­rze mode­lek na poka­za­ch łudzą­co przy­po­mi­na­ły płót­na pokry­te sztu­ka abs­trak­cyj­ną. Zda­je­my sobie spra­wę z tego, że taki maki­jaż wyma­ga nie­zwy­kle wpraw­nej ręki i dużej cier­pli­wo­ści, ale zachę­ca­my Was cho­ciaż do czer­pa­nia z nie­go inspi­ra­cji. W koń­cu kie­dy jest lep­szy moment na eks­pe­ry­men­to­wa­nie z barw­nym maki­ja­żem niż desz­czo­wa i sza­ra jesień?

Tek­st: Julia Szuł­drzyń­ska

Komentarze

komen­ta­rzy