Dzień z… Kasią Tusk, założycielką bloga Make Life Easier 

Mimo że unika sensacji i blasku fleszy, nie trzeba jej nikomu przedstawiać. Kasia Tusk, bo o niej mowa, tworzy jeden z najpopularniejszych blogów o modzie i nie tylko, na którym nie znajdziemy przypadkowych tekstów czy zdjęć. Wszystko dopracowuje w najdrobniejszych szczegółach. Piękne zdjęcia i klasyczne, eleganckie stylizacje na długo przyciągają wzrok. Nam podczas rozmowy przy kawie opowiedziała o swojej pasji do fotografii, największych inspiracjach, sposobie na życie i planach na przyszłość. 

Kasia Tusk

Pierw­sze, co robię od same­go rana: patrzę na zega­rek i zasta­na­wiam się, czy pię­cio­mi­nu­to­wa drzem­ka spra­wi, że będę spóź­nio­na.

Na śnia­da­niem jem: coś małe­go. Lubię cele­bro­wać posił­ki, a rano nie mam na to cza­su. Za to kola­cję jem za dwoj­ga.

Jak deser to prze­waż­nie: uwiel­biam domo­we cia­sta i lody.

Naj­pięk­niej­szy pre­zent, jaki otrzy­ma­łam: nic nie kosz­to­wał.

W ludzia­ch cenię naj­bar­dziej: poczci­wo­ść.

Kasia Tusk

Pre­zen­cja to dla mnie: spo­sób na to, aby ludzie mie­li o nas lep­sze zda­nie.

Żyję w har­mo­nii, gdy: jestem w Trój­mie­ście i nic nie zabu­rza mojej nud­nej ruty­ny.

Film, któ­ry mnie inspi­ru­je: jest ich zbyt wie­le, aby wymie­nić wszyst­kie. W ostat­ni­ch tygo­dnia­ch naj­bar­dziej poru­szył mnie „Dom dusz” na pod­sta­wie powie­ści Isa­bel Allen­de i „Sza­ra­da” z Audrey Hep­burn.

Na spo­tka­nia zakła­dam: gra­nat, czerń i biel.

Ulu­bio­na książ­ka: „Chło­piec z lataw­cem” Kha­le­da Hos­se­ini.

Mini­ma­li­zm postrze­gam jako: spo­sób na łatwiej­sze życie.

Foto­gra­fia: to moja naj­więk­sza pasja.

Mój pierw­szy post na blo­gu: poka­zu­je mi jak wie­le się nauczy­łam.

Iko­na sty­lu XX wie­ku: dla mnie to zawsze będzie Audrey Hep­burn.

3 must have w mojej kosme­tycz­ce: puder w kom­pak­cie Mac Fix, roz­świe­tla­cz w kre­mie i wani­lio­wy bal­sam do ust mar­ki Barr-Co.

Kasia Tusk

Buty, do któ­ry­ch mam sła­bo­ść: są zwy­kle na pła­skiej pode­szwie.

Moje nie­za­wod­ne połą­cze­nie kolo­ry­stycz­ne to: gra­nat z gra­na­tem.

Pole­ca­ny zestaw na spa­cer z męż­czy­zną swo­ich marzeń: tren­cz, skó­rza­ne balet­ki na kwa­dra­to­wym obca­sie, ulu­bio­ne dżin­sy i dłu­gi mięk­ki swe­ter z dekol­tem w serek.

Insta­gram to dla mnie: narzę­dzie pra­cy i miej­sce, gdzie lepiej pozna­ję moje Czy­tel­nicz­ki.

Dom z ogro­dem czy apar­ta­ment z wido­kiem na tęt­nią­cą życie sto­li­cę: apar­ta­ment z ogro­dem 😉

Kasia Tusk

Na bez­lud­ną wyspę zabra­ła­bym: dużo ksią­żek i kogoś z kim mogła­bym o nich roz­ma­wiać.

3 prio­ry­te­ty w moim życiu: rodzi­na, spo­kój, wol­no­ść.

W moim zawo­dzie naj­moc­niej dopin­gu­ją mnie: naj­bliż­si i Czy­tel­nicz­ki.

Suk­ces to dla mnie: poczu­cie, że nie muszę już niko­mu nic udo­wad­niać.

Intro­wer­tyk, eks­tra­wer­tyk, san­gwi­nik czy melan­cho­lik. Co u Cie­bie prze­wa­ża? Wśród przy­ja­ciół jestem moc­nym eks­tra­wer­ty­kiem, wśród obcy­ch jestem bar­dziej intro­wer­tycz­na.

Kasia Tusk

-Pyta­nia dodat­ko­we–

Jak zmie­ni­ło się Two­je życie, odkąd zaczę­łaś pro­wa­dzić blo­ga Make Life Easier? Czy jest teraz prost­sze?

Zmie­ni­ło się bar­dzo, ale chy­ba skła­ma­ła­bym, gdy­bym powie­dzia­ła, że jest teraz prost­sze. Pro­jek­to­wa­nie stro­ny, pisa­nie tek­stów i przy­go­to­wy­wa­nie zdjęć, roz­ma­ite obo­wiąz­ki wyni­ka­ją­ce z pro­wa­dze­nia wła­snej fir­my zaj­mu­ją napraw­dę spo­ro cza­su. W tym sen­sie moje życie sta­ło się prost­sze, bo nie mam cza­su na waha­nia i wąt­pli­wo­ści.

Cza­sa­mi mówię sobie, że powin­nam tro­chę zwol­nić, coś odpu­ścić, ale to na nic. Następ­ne­go dnia myślę znów o nowy­ch przed­się­wzię­cia­ch, któ­re pochła­nia­ją mnie bez resz­ty.

Tak było w przy­pad­ku „Ele­men­ta­rza sty­lu” i roz­po­czę­cia prac nad wła­sną kolek­cją ubrań MLE. Ostat­nio znów obie­ca­łam sobie, że w kolej­nym roku nie zabio­rę się za nic nowe­go, ale już wiem, że zła­ma­łam dane sobie sło­wo – to chy­ba takie natręc­two.

Kasia Tusk

Jaki­ch nie­zbęd­ny­ch cech cha­rak­te­ru i umie­jęt­no­ści wyma­ga pro­wa­dze­nie blo­ga, by odnió­sł suk­ces i zyskał poczyt­no­ść, zwłasz­cza teraz, gdy na ryn­ku jest tyle kon­ku­ren­cji?

Chy­ba nie jestem wła­ści­wą oso­bą, aby odpo­wia­dać na to pyta­nie. Mia­łam to szczę­ście, że media z począt­ku bar­dzo chęt­nie pisa­ły o moim blo­gu, wyzwa­niem było więc nie zdo­by­cie czy­tel­ni­ków, ale ich utrzy­ma­nie. Musia­łam udo­wod­nić, że tre­ści i zdję­cia zasłu­gu­ją na uwa­gę nie tyl­ko dla­te­go, że publi­ku­je je cór­ka pre­mie­ra. Po lata­ch mogę stwier­dzić, że mi się uda­ło, bo czy­tel­ni­czek wciąż przy­by­wa.

Kasia Tusk

Mówi się, że obec­nie świat głów­nie patrzy, mniej słu­cha. W prze­ka­zie domi­nu­ją­ce zna­cze­nie ma obraz, a nie sło­wo, bo „ kto ma czas czy­tać”? Jed­nak Ty „ubie­ra­sz modę” w sło­wa, deli­kat­nie i z wyobraź­nią, two­rząc krót­kie opo­wiast­ki, któ­re same nasu­wa­ją obra­zy przy­jem­ne dla oka. Skąd nauczy­łaś się tak zgrab­nie łączyć war­to­ści este­tycz­ne z pió­rem?

To bar­dzo miłe, co powie­dzia­łaś. Cie­szę się, że tak postrze­ga­sz moją pra­cę, bo bar­dzo sta­ram się, aby blog nie był przy­pad­ko­wym zbio­rem zdjęć i miał­ki­ch tek­stów.

Kasiu, czy jesteś estet­ką i czy ludziom wraż­li­wym na pięk­no żyje się łatwiej na świe­cie, czy trud­niej, bo drob­ne deta­le potra­fią „ukłuć w oczy”?

Myślę, że każ­dy z nas jest w jakimś sen­sie este­tą – brzy­do­ta razi każ­de­go, nie­któ­rzy mają po pro­stu tro­chę zani­żo­ny „próg bólu” i draż­ni ich wię­cej rze­czy. Im wię­cej ktoś widział w życiu pięk­ny­ch rze­czy, miej­sc, ludzi, to zwra­ca więk­szą uwa­gę na to, co go ota­cza i pew­nie też czę­ściej wyła­pu­je nie­ład­ne deta­le. Ja nato­mia­st

lubię patrzeć na coś, co nie jest do koń­ca per­fek­cyj­ne – per­fek­cja szyb­ko się nudzi

i jeśli nie nauczy­my się dostrze­gać uro­dy w pozor­nie nie­atrak­cyj­ny­ch rze­cza­ch, to prze­sta­nie­my roz­wi­jać nasze poczu­cie este­ty­ki.

Kasia Tusk

Twój wize­ru­nek jest bar­dzo spój­ny, nie­za­leż­nie od tego, czy Odbior­ca patrzy na Two­je aktu­al­ne sty­li­za­cje, czy się­ga pamię­cią rok wstecz.  Jak Ty sama sie­bie postrze­ga­sz? Czu­je­sz, że Twój gust zmie­nił się lub ewo­lu­owa­łaś czy jesteś wier­na od lat swo­im zasa­dom sty­lu?

Myślę, że sło­wo „ewo­lu­cja” dobrze ujmu­je zmia­ny, któ­re zaszły w moim sty­lu.

Niby zawsze lubi­łam kla­sycz­ny mini­ma­li­zm, ale z począt­ku nie potra­fi­łam tego poka­zać. Nosze­nie kla­sy­ki wyma­ga dystan­su do same­go sie­bie i tego musia­łam się nauczyć.

Wyda­łaś książ­kę „Ele­men­ta­rz sty­lu”. Komu ją pole­ca­sz i od cze­go powin­no zacząć się w ogó­le świa­do­me kre­owa­nie sty­lu? Ile taki proces/metamorfoza trwa?

Napi­sa­łam tę książ­kę dla kobiet, któ­re nie mają cza­su na roz­my­śla­nie „co ja dziś na sie­bie wło­żę”. Wolą go spo­żyt­ko­wać na swo­je pasje, pra­cę i czas z bli­ski­mi. Ale przy tym chcą wyglą­dać dobrze – tak, jak­by dłu­go pra­co­wa­ły nad stro­jem. Nie da się jed­nak okre­ślić, ile trwał­by taki pro­ces prze­mia­ny – nie­któ­re z nas potrze­bu­ją tyl­ko kil­ku wska­zó­wek, aby upo­rząd­ko­wać swój styl, inne dosko­na­le wie­dzą, co muszą zro­bić, ale cze­ka­ją na inspi­ra­cję, na coś, co je zmo­ty­wu­je.

Kasia Tusk

Z ilu ele­men­tów skła­da się Two­ja let­nia gar­de­ro­ba, a z ilu zimo­wa i co sta­no­wi ich bazę?

Moja sza­fa nie jest wca­le taka duża, jak mogło­by się wyda­wać, ale i tak nie była­bym w sta­nie wymie­nić wszyst­ki­ch rze­czy, któ­re posia­dam. Na pew­no nie wyobra­żam sobie sezo­nu jesień-zima bez cie­płe­go jasne­go swe­tra, czar­ny­ch spodni i dobrze dopa­so­wa­ny­ch w łyd­ce koza­ków. Latem noszę przede wszyst­ki­ch zwiew­ne sukien­ki, naj­chęt­niej czar­ne.

Gdy wybie­ra­sz się w dale­ką podróż, co paku­je­sz do waliz­ki, by czuć się spo­koj­ną o swo­je sty­li­za­cje i goto­wą na przy­go­dę życia?

Gra­na­to­wą mary­nar­kę, wygod­ne i uni­wer­sal­ne buty na pła­skiej pode­szwie (balet­ki albo szty­ble­ty), mój uko­cha­ny sza­ry szal i… ład­ną pidża­mę.

Kasia Tusk

Jak postrze­ga­sz modę w Pol­sce? Za co ją ceni­sz, a nad czym pol­scy pro­jek­tan­ci i fashio­ni­ści powin­ni jesz­cze popra­co­wać, by wyróż­nić się na świa­to­wym ryn­ku?

Uwa­żam, że w cią­gu ostat­ni­ch kil­ku lat pol­ska moda wyko­na­ła milo­wy krok i dziś jest na ryn­ku wie­le marek, któ­ry­mi może­my się pochwa­lić.

W mojej sza­fie peł­no jest rze­czy szy­ty­ch w Pol­sce i jestem z tego dum­na.

Jaki projektant z histo­rii mody zasłu­gu­je w Two­ich ocza­ch na mia­no „geniu­sza” i za co go ceni­sz?

Na pro­jek­tan­tów patrzę zawsze przez pry­zmat histo­rii ich życia, na to jaki­mi byli ludź­mi, jacy byli dla inny­ch. Ci, któ­rzy mi napraw­dę impo­nu­ją, udo­wad­nia­li swo­imi życio­wy­mi decy­zja­mi, że poza talen­tem mają też poukła­da­ny sys­tem war­to­ści. Dla­te­go cenię sobie Huber­ta de Given­chy, Miuc­cię Pra­dę czy Stel­lę McCart­ney. Nie moż­na jed­nak odmó­wić wkła­du, jaki wnio­sła do dam­skiej mody Coco Cha­nel, cho­ciaż ona sama nie wzbu­dza jakiejś szcze­gól­nej sym­pa­tii.

Kasia Tusk

Kasiu, wypra­co­wa­łaś sobie suk­ces dzię­ki odda­niu dla swo­jej pasji, pra­cy i kon­se­kwen­cji w dzia­ła­niu, ale czy sław­ne nazwi­sko nie pomo­gło w mar­ke­tin­gu?

Oczy­wi­ście, że tak. Z wia­do­my­ch wzglę­dów było mi łatwiej niż innym zdo­być gro­no czy­tel­ni­ków. Wiem, że jest wie­le świet­ny­ch blo­gów w Pol­sce, któ­re nie mia­ły takie­go szczę­śli­we­go star­tu. Uwa­żam, że to nie do koń­ca spra­wie­dli­we, dla­te­go co mie­siąc na łama­ch Makelifeeasier.pl przy­go­to­wu­ję zesta­wie­nia TOP5 pol­ski­ch blo­ge­rek i celo­wo poka­zu­ję te dziew­czy­ny, któ­re zasłu­gu­ją na uwa­gę, a nie są jesz­cze roz­po­zna­wal­ne. To taki mój spo­sób, aby cho­ciaż odro­bi­nę odwdzię­czyć się loso­wi.

Kasia Tusk

W epo­ce glo­ba­li­za­cji, media spo­łecz­no­ścio­we są nie­zwy­kle waż­ne, by zaist­nieć w świe­cie mody i przy­kuć uwa­gę swo­im lifestyle’m. Jak odnaj­du­je­sz rów­no­wa­gę, by pro­wa­dzić kon­to na Insta­gra­mie oraz Face­bo­oku, budo­wać rela­cje ze swo­imi Czy­tel­ni­ka­mi, ale jed­no­cze­śnie nie uza­leż­nić się od tech­no­lo­gii?

To trud­ne pyta­nie, bo w dzi­siej­szy­ch cza­sa­ch cięż­ko jest odkle­ić się od tele­fo­nu nawet wte­dy, gdy sie­dzi­my z rodzi­ną przy sto­le. Nie mówiąc już o oso­ba­ch, dla któ­ry­ch inter­net to de fac­to miej­sce pra­cy.

Trze­ba umieć i chcieć  wyko­rzy­stać inter­net jako narzę­dzie do budo­wa­nia auten­tycz­ny­ch rela­cji. Ja na pew­no chcę.

Każ­de­go dnia znaj­du­ję czas na odpi­sy­wa­nie czy­tel­nicz­kom i czy­tel­ni­kom (tacy też są!), komen­tu­ją­cym to, co dzie­je się na moim blo­gu.

Jak waż­ne miej­sce zaj­muje w Two­im życiu kuch­nia oraz wspól­ne cele­bro­wa­nie posiłków i jakie potra­wy uwiel­bia­sz przy­rzą­dzać dla rodzi­ców?

Goto­wa­nie to mój naj­lep­szy spo­sób na relaks, trak­tu­ję to jako czy­stą przy­jem­no­ść. Dla rodzi­ców nie gotu­ję aku­rat zbyt czę­sto, bo miesz­ka­ją teraz zagra­ni­cą. Gdy widzi­my się u nich w Bruk­se­li, to pró­bu­je­my nowy­ch sma­ków, na przy­kład kuch­ni libań­skiej. Kie­dy spo­ty­ka­my się w Pol­sce na obie­dzie, to prym wie­dzie wte­dy moja mama, któ­ra świet­nie gotu­je. Ja jestem wte­dy co naj­wy­żej do obie­ra­nia ziem­nia­ków. Wyjąt­kiem jest deser – to danie zawsze przy­go­to­wu­ję ja.

Kasia Tusk w kawiarni

Jakie 3 Sty­lo­we Rady dasz Naszym Czy­tel­nicz­kom na Zło­tą Jesień 2016?

  1. Do nowy­ch zaku­pów pod­chodź­cie bez emo­cji, niczym ban­ko­wy ana­li­tyk.
  2. Uwa­żaj­cie na wszyst­ko, co dopa­so­wa­ne, koron­ka dys­kret­nie wysta­ją­ca spod swe­tra spraw­dzi się lepiej, niż obci­sła koszu­la czy bluz­ka.
  3. Zamia­st szu­kać inspi­ra­cji w maga­zy­na­ch modo­wy­ch, wejdź­cie na Pin­te­re­st i sprawdź­cie, co noszą model­ki po poka­za­ch – to naj­lep­szy wyznacz­nik tego, co jest na cza­sie jeśli cho­dzi o pret-a-porter.

Roz­ma­wia­ła: Yani­na Tra­pach­ka, Ilo­na Jawor­ska
Zdję­cia: Ola Kowal­ska

Kasia Tusk selfie

Komentarze

komen­ta­rzy