Dlaczego Francuzki są takie szczupłe ?

Kobiety na całym świecie inspirują się stylem Francuzek. Podziwiają ich niewymuszoną elegancję i luz. Jednak jest jedna rzecz, która ciekawi bardziej, niż tajemnica ich francuskiego szyku. To dieta Francuzek, dzięki której niezależnie od wieku, mają one naprawdę fantastyczne figury. Zdradzimy Wam ich sekret!

Francuzki nigdy nie są na diecie

Fran­cuz­ki już daw­no zro­zu­mia­ły, że nie ist­nie­je coś takie­go jak „die­ta cud” i zre­zy­gno­wa­ły ze wszyst­ki­ch odchu­dza­ją­cy­ch kura­cji. Co wię­cej, w ich towa­rzy­stwie roz­mo­wa o die­cie to poważ­ne faux pas. Fran­cuz­ki uwiel­bia­ją jeść i cele­bro­wać posił­ki. Ale jedze­nie to dla nich coś wię­cej niż spo­sób na zagłu­sze­nie gło­du. We Fran­cji posi­łek to syno­nim przy­jem­no­ści, któ­rą nale­ży delek­to­wać się wszyst­ki­mi zmy­sła­mi. To rów­nież fan­ta­stycz­na oka­zja do spo­tkań z przy­ja­ciół­mi, dla­te­go Fran­cuz­ki rzad­ko jedzą w samot­no­ści. Dla więk­szo­ść kobiet w Euro­pie, któ­re nie­ustan­nie pró­bu­ją nowy­ch diet, posi­łek to kolej­ny powód do stre­su. Fran­cuz­ki trak­tu­ją jedze­nie zupeł­nie odwrot­nie. Dla nich to wycze­ki­wa­ny w cią­gu dnia moment, któ­ry budzi wyłącz­nie pozy­tyw­ne emo­cje.

Francuzki nie podjadają między posiłkami 

To chy­ba jed­na z naj­waż­niej­szy­ch zasad ich die­ty oraz przy­czy­na fan­ta­stycz­nej figu­ry. Fran­cuz­ki wie­dzą, że nie ist­nie­je dla figu­ry więk­szy wróg, niż bez­myśl­ne pod­ja­da­nie mię­dzy posił­ka­mi. W koń­cu ten jeden mały bato­nik, gar­ść suszo­ny­ch owo­ców czy kil­ka gry­zów ulu­bio­nej droż­dżów­ki mogą odło­żyć się w miej­scu, w któ­rym nie potrze­bu­je­my już dodat­ko­wy­ch cen­ty­me­trów.

Francuzki piją dużo wody 

Die­te­ty­cy nie­ustan­nie nawo­łu­ją do picia odpo­wied­niej ilo­ści pły­nów każ­de­go dnia. Fran­cuz­ki wie­dzą, że słu­ży to nie tyl­ko pięk­nej syl­wet­ce, ale tak­że jest zba­wien­ne dla naszej skó­ry. Nawod­nio­na cera jest peł­na bla­sku, pro­mien­na i wol­niej się sta­rze­je. Dodat­ko­wo picie wody mię­dzy posił­ka­mi to świet­ny spo­sób na zagłu­sze­nie gło­du, co w efek­cie prze­ło­ży się na utra­tę kilo­gra­mów.

Francuzki wybierają tylko wartościowe produkty 

Zarów­no w modzie, jak i w die­cie, Fran­cuz­ki sta­wia­ją na jako­ść, a nie ilo­ść. Dla­te­go nie pochła­nia­ją ton śmie­cio­we­go jedze­nia przed tele­wi­zo­rem. Wolą zje­ść mały kawa­łek napraw­dę dobre­go sera, niż zado­wa­lać się tym gor­szym w sma­ku. Taką samą zasa­dę sto­su­ją odno­śnie restau­ra­cji, w któ­ry­ch bywa­ją, czy pro­duk­tów, któ­re mają w swo­jej lodów­ce. Ich naczel­ną zasa­dą jest wybie­ra­nie wyłącz­nie jako­ścio­we­go jedze­nia, bo prze­cież „jesteś tym, co jesz”. 

Francuzki znają umiar w jedzeniu i piciu 

Głów­ną przy­czy­ną pro­ble­mów z syl­wet­ką jest brak umia­ru. Fran­cuz­ki już daw­no zro­zu­mia­ły, że moż­na jeść wszyst­ko, pod warun­kiem, że wie­my, kie­dy powie­dzieć „stop”. Taka sama zasa­da doty­czy picia. Nie da się ukryć, że Fran­cuz­ki uwiel­bia­ją czer­wo­ne wino. Nie pozwa­la­ją sobie jed­nak na wię­cej niż dwie lamp­ki do obia­du. Dzię­ki temu nie mają więk­szy­ch pro­ble­mów z utrzy­ma­niem szczu­płej syl­wet­ki.

Francuzki rzadko wchodzą na wagę 

Każ­da kobie­ta wie, że moment wcho­dze­nia na wagę bywa bar­dzo stre­su­ją­cy. Fran­cuz­ki jed­nak zamia­st obse­syj­nie ważyć się i spraw­dzać wszyst­kie wymia­ry, obser­wu­ją jak wyglą­da­ją w ulu­bio­ny­ch ubra­nia­ch. Jeśli dżin­sy robią się przy­cia­sne, to znak, że nale­ży przyj­rzeć się swo­je­mu menu i zre­zy­gno­wać z nie­któ­ry­ch pro­duk­tów. Dzię­ki tej pro­stej zasa­dzie, nie żyją w nie­ustan­nym stre­sie o swo­ją figu­rę. Idąc za ich przy­kła­dem, radzi­my nie ważyć się czę­ściej niż raz w tygo­dniu.

Francuzki uwielbiają spacery 

Gdy poje­dzie­cie do Pary­ża, na pew­no zwró­ci­cie uwa­gę, że Fran­cuz­ki uwiel­bia­ją prze­miesz­czać się pie­szo. Jeże­li tyl­ko mogą, rezy­gnu­ją z komu­ni­ka­cji miej­skiej lub tak­sów­ki i na miej­sce kolej­ne­go spo­tka­nia idą szyb­kim spa­ce­rem. Dzię­ki temu spa­la­ją kalo­rie, zupeł­nie o tym nie myśląc. To pro­sty spo­sób na zgu­bie­nie zbęd­ny­ch kilo­gra­mów dla osób, któ­re nie prze­pa­da­ją za wyczer­pu­ją­cy­mi tre­nin­ga­mi.

Jak widzi­cie, sekret nie­na­gan­nej figu­ry Fran­cu­zek to nie wynik katorż­ni­czej die­ty, a codzien­ne sto­so­wa­nie się do kil­ku pro­sty­ch zasad, któ­re w efek­cie dają wiel­kie rezul­ta­ty.

Tek­st: Mar­ty­na Urbań­ska

Zdję­cia: prin­te­re­st

Komentarze

komen­ta­rzy