Daj się uwieść czystej, niezmąconej radości… od Giorgio Armani

Wprowadzony na rynek w 2010 roku zapach ACQUA di Gioia rozbrzmiewa ożywczą kompozycją na cześć natury i wody, które są źródłem życia. Wkrótce dołączają do niego dwa nowe zapachy: AIR di Gioia oraz SUN di Gioia. Pełne głębokich emocji, nasycone mocą żywiołów. Woda, powietrze i słońce… trzy podstawowe elementy dzikiej, niedającej się oswoić przyrody zyskały zapachową postać.

W tym roku kolek­cja powięk­szy­ła się o nie­skoń­czo­ną prze­strzeń, zdol­ną pomie­ścić wszyst­kie ludz­kie marze­nia: Sky di Gio­ia.

Sky di Gio­ia to nie­za­po­mnia­ne doświad­cze­nie z pogra­ni­cza nie­ba i zie­mi, zapa­cho­wa wizja pięk­na, koją­ca i prze­peł­nia­ją­ca bez­brzeż­nym szczę­ściem…  

Ser­cem zapa­chu Sky di Gio­ia jest ską­pa­na w rosie, ema­nu­ją­ca świe­żo­ścią róża stu­list­na. Towa­rzysz­ka­mi kró­lo­wej kwia­tów zosta­ły cierpko-rześkie owo­co­we nuty gło­wy: soczy­ste liczi połą­czo­ne z chru­pią­cą zie­lo­ną grusz­ką, któ­re wspo­mi­na­ją cie­płe pro­mie­nie świa­tła. Jedwab­na mięk­ko­ść piwo­nii oraz otrzy­my­wa­ny tra­dy­cyj­ną meto­dą abso­lut róży stu­list­nej doda­ją zapa­cho­wi sub­tel­no­ści. Nie­ska­zi­tel­ny bukiet roz­kwi­ta deli­kat­no­ścią róża­ny­ch płat­ków. Akord piż­mo­wy spa­ja kom­po­zy­cję, piesz­cząc skó­rę doty­kiem owo­ców czar­nej porzecz­ki oraz chro­po­wa­ty­ch liści jeży­ny. Wsłu­chaj się w melo­dię pły­ną­cą z ser­ca natu­ry, któ­re kry­je w sobie świat natu­ral­nej kobie­co­ści i przy­jem­no­ści. 

“Od zawsze fascy­no­wał mnie świt z feerią zmie­nia­ją­cy­ch się nie­ustan­nie barw oraz bez­kre­snym kon­tra­stem świa­tła i cie­nia”

Gior­gio Arma­ni

Inspi­ra­cją do stwo­rze­nia fla­ko­nu SKY di Gio­ia była nie­po­wta­rzal­na pale­ta kolo­rów towa­rzy­szą­ca wscho­do­wi słoń­ca nad Morzem Śród­ziem­nym.

Od 2015 roku amba­sa­dor­ką linii di Gio­ia jest węgier­ska model­ka Bar­ba­ra Palvin. Bar­ba­ra obda­rza swo­ją deli­kat­ną uro­dą kolej­ne roz­dzia­ły księ­gi Gio­ia.

Tekst/zdjęcia: Infor­ma­cje pra­so­we

Komentarze

komen­ta­rzy