5 Pisarek, które MUSISZ znać

Czytanie to jedna z tych przyjemności, na którą zawsze powinnaś mieć czas. Dzięki książkom poszerza się twój światopogląd, zwiększa ilość używanych słów, a Twoja kreatywność i inteligencja rośnie. Wiemy jednak, że zajmując się pracą lub nauką, przy braku czasu, łatwo jest się zagubić w gąszczu premier, autorów i tytułów. Jak więc trafić na książkę, która nie kusi wyłącznie okładką a jest po prostu dobrą literaturą? Chcąc skupić się wyłącznie na kobietach (bo siła jest przecież kobietą), wybraliśmy 5 dziewczyn, które piszą, a lektura ich twórczości warta jest każdej poświęconej im minuty.

Rupi Kapur – Feministka z Indii

W 2017 roku Rupi Kapur jest na języ­ka­ch wszyst­ki­ch. Mając kon­to na Insta­gra­mie, na pew­no zwró­ci­łaś uwa­gę na cha­rak­te­ry­stycz­ną czar­ną okład­kę z bia­ły­mi owa­da­mi. Co jed­nak kry­je się w samej książ­ce? W „Mle­ku i mio­dzie”, w krót­ki­ch wier­sza­ch autor­ka pre­zen­tu­je kobie­co­ść wraz z jej cie­nia­mi i bla­ska­mi. Sku­pia się zarów­no na cie­le­sno­ści, jak i emo­cjo­nal­no­ść płci pięk­nej. Jej krót­kie wier­sze poka­zu­ją pro­ble­my, z jaki­mi na co dzień zma­ga się nie­mal każ­da z nas. Miło­ść, jej stra­ta, samot­no­ść czy też nie­ak­cep­to­wa­nie sie­bie. W tema­cie Kapur war­to wspo­mnieć rów­nież o jej femi­ni­stycz­ny­ch i zde­cy­do­wa­ny­ch poglą­da­ch. Współ­cze­sna Poet­ka nie boi się pisać tego, co myśli, i tego, co nie zawsze jest przy­jem­ne i ład­ne.

Natalia Fiedorczuk – Bezkompromisowa

Powin­naś się­gnąć po tę książ­kę nie tyl­ko dla­te­go, że jej autor­ka zdo­by­ła pre­sti­żo­wy „Pasz­port Poli­ty­ki”. Powin­naś ją prze­czy­tać, bo Fie­dor­czuk swo­im moc­nym i bez­kom­pro­mi­so­wy­ch debiu­tem sta­ra się prze­ła­mać tabu, jakie naro­sło wokół depre­sji popo­ro­do­wej. Dzię­ki „Jak prze­sta­łam kochać cen­tra han­dlo­we” mamy nadzie­ję, że kobie­ty prze­sta­ną bać się mówić o tak waż­nym pro­ble­mie. Opró­cz tego, książ­ka napi­sa­na jest jasnym i przej­rzy­stym języ­kiem. Jak mówi sama autor­ka, istot­ne dla niej było stwo­rze­nie uni­wer­sal­nej boha­ter­ki, dzię­ki cze­mu łatwiej będzie się z nią utoż­sa­miać. Powie­ść nie ucie­ka od trud­ny­ch tema­tów, a autor­ka sta­ra się nie ukry­wać nic ze swo­jej rze­czy­wi­sto­ści. I za to wła­śnie ją ceni­my.

Michalina Wisłocka – „Sztuka Kochania” nadal aktualna

Kie­dy wydaw­nic­two Ago­ra SA wzno­wi­ło „Sztu­kę Kocha­nia”, nikt nie spo­dzie­wał się aż takie­go suk­ce­su. Wie­le osób oba­wia­ło się, że książ­ka Wisłoc­kiej będzie ana­chro­nicz­na i nie­przy­sta­ją­ca do współ­cze­sno­ści. Nic bar­dziej myl­ne­go! Pomi­mo tego, że w porad­ni­ku zaczy­ty­wa­li się nasi rodzi­ce i dziad­ko­wie, utwór nie stra­cił nic na swo­jej aktu­al­no­ści i nadal jest potrzeb­ny współ­cze­snym Pola­kom. Z pre­mie­rą książ­ki zeszła się rów­nież ta fil­mo­wa. Wisłoc­ka w swo­im dzie­le życia radzi jak kochać sie­bie, swo­je­go part­ne­ra oraz jak dbać o czu­ło­ść w związ­ku. Pozy­cja obo­wiąz­ko­wa pomi­mo upły­wu 41 lat.

Rachel Swaby – „Kobiety o których się nie mówi na co dzień”

Ostat­nio do kin wsze­dł film „Ukry­te dzia­ła­nia” pre­zen­tu­ją­cy losy trzech Afro­ame­ry­ka­nek, któ­re pra­co­wa­ły dla NASA i pomo­gły w wysła­niu czło­wie­ka w kosmos. Kobie­ty, musia­ły wal­czyć o swo­je miej­sce w zdo­mi­no­wa­nym przez męż­czy­zn świe­cie nauki. Taka sama sytu­acja doty­czy boha­te­rek książ­ki „Upór i prze­ko­ra. 52 kobie­ty, któ­re odmie­ni­ły naukę i świat”. Pre­zen­to­wa­ne przez Swa­by boha­ter­ki to oso­by, któ­re mia­ły duży wpływ na naukę, jed­nak przez histo­rię zosta­ły zapo­mnia­ne. Książ­ka podzie­lo­na jest na sie­dem roz­dzia­łów, każ­dy z nich zaj­mu­je się oddziel­ną dzie­dzi­ną nauki. A więc znaj­dzie­my tutaj: medy­cy­nę, bio­lo­gię, nauki o śro­do­wi­sku, gene­ty­kę i roz­wój, fizy­kę, Zie­mię i gwiaz­dy, mate­ma­ty­kę i tech­no­lo­gię , oraz wyna­laz­czo­ść. War­to tę książ­kę prze­czy­tać, aby zain­spi­ro­wać się taki­mi oso­bo­wo­ścia­mi.

Mariana Enriquez – Argentyńskie opowiadania

Inspi­ra­cję czer­pie z codzien­ny­ch histo­rii i gazet. Kie­dy napi­sa­ła „To, co utra­ci­ły­śmy w ogniu”, Maria­na Enri­qu­ez mia­ła 42 lata. Może to wła­śnie dzię­ki swo­je­mu wie­ko­wi w tak doj­rza­ły spo­sób uda­ło się jej uchwy­cić argen­tyń­ską rze­czy­wi­sto­ść. Rze­czy­wi­sto­ść, któ­ra nie jest przy­chyl­na dla kobie­ty, rze­czy­wi­sto­ść, któ­ra każe kobie­cie dosto­so­wać się do swo­je­go męż­czy­zny. W środ­ku książ­ki znaj­dzie­my więc opo­wia­da­nia, któ­re argen­tyń­ski świat opi­su­ją w inny spo­sób. Głów­ny­mi boha­ter­ka­mi są bowiem kobie­ty, głów­nie mło­de, któ­re egzy­stu­ją w realia­ch zare­zer­wo­wa­ny­ch głów­nie dla męż­czy­zn. Może dzię­ki niej w kra­ju nasta­ną zmia­ny?

A ty co prze­czy­ta­łaś ostat­nio? 🙂 Cze­ka­my na Wasze komen­ta­rze.

Tek­st: Julia Downa­ro­wi­cz
Kola­że: Lau­ra Osa­ko­wi­cz

Komentarze

komen­ta­rzy